Reklama

Gotuj z Tygodnikiem Płockim. Krewetki w kosmosie

19/01/2021 11:20

Zimowe niebo potrafi być tak rozgwieżdżone, że chwilami ma się ochotę polecieć w kosmos. Jednak większość z nas, nawet jakby trwało w tej chęci, nie ma szans jej zrealizowania. Niemniej byli już tacy, którzy Ziemię oglądali z góry, i mimo, że oderwali się tak bardzo od niej, pewne przyziemne potrzeby pozostały takie same - mianowicie musieli coś jeść.

Pierwsi kosmonauci jedli pokarm w postaci papki, zapakowanej w tubkę. Byli pionierami, mieli sprawdzić, jak jedzenie zachowa się w układzie pokarmowym, gdy nie będzie podlegało działaniu grawitacji. Kiedy okazało się, że przełykanie nie stanowi problemu oraz że trawienie odbywa się bez większych zakłóceń, postanowiono wprowadzić nieco ożywienia do kosmicznego menu. Papki zastąpiono liofilizowaną żywnością i to w zupełnie dużym wyborze. Przykładowo, na pokładach amerykańskich promów kosmicznych zdobywcy gwiezdnych przestrzeni mieli do wyboru ponad sto rodzajów żywności, w tym takie jak: boeuf Strogonow z makaronem, trzy rodzaje jajecznicy, klopsiki w ostrym sosie pomidorowym i koktajl z krewetek z chrzanem. Ten ostatni przysmak cieszył się największym uznaniem. Jednak, aby czerpać przyjemność z jedzenia krewetek, nie koniecznie trzeba lecieć w kosmos, wystarczy wpaść do kuchni. 

 

Reklama

Krewetki w cieście naleśnikowym
Skład:

20 dużych krewetek;
200 g mąki;
200 ml mleka;
2 jajka;
1 łyżka oliwy;
1 łyżka cukru pudru;
sól;
olej do smażenia;
sos do krewetek
150 ml majonezu;
3 łyżki ketchupu;
1 łyżka brandy;
sól, cukier.

Wykonanie:
Rozmrażamy krewetki (jeżeli nie dysponujemy świeżymi). Płuczemy i obieramy ze skorupek (pozostawiamy ogonki). Następnie mieszamy 150 g mąki z mlekiem, jajkiem, oliwą, cukrem i solą. Ciasto ubijamy i pozostawiamy na 15 minut, aby odpoczęło. Krewetki osuszamy i obtaczamy w pozostałej mące. Rozgrzewamy olej. Sprawdzamy jego temperaturę, wpuszczając kroplę ciasta naleśnikowego, jeśli skwierczy i na jego powierzchni pojawiają się pęcherzyki, to temperatura oleju jest właściwa. Krewetki zanurzamy w cieście. Pozwalamy, żeby ociekł z nich nadmiar ciasta i wkładamy do oleju. Usmażone krewetki układamy na talerzu wyłożonym papierowym ręcznikiem, aby osączyć je z nadmiaru tłuszczu. W miseczce ucieramy majonez z ketchupem i brandy. Próbujemy powstały sos i ewentualnie doprawiamy solą i cukrem. Usmażone krewetki serwujemy z sosem.

Reklama

 


Wrażenia smakowe odbieramy nie tylko za sprawą kubków smakowych zlokalizowanych na języku, ale też za pośrednictwem węchu. W warunkach nieważkości nie działa zasada, że lżejsze substancje unoszą się do góry, zatem aromaty z ust nie dostają się do nosa. W efekcie, odbieranie smaków w kosmosie jest upośledzone, gdyż większość posiłków wydaje się mdła. Powodzeniem cieszą się jedynie potrawy zawierające ostre przyprawy, które podrażniają zakończenia nerwowe. Dlatego receptory w jamie ustnej stają się nadwrażliwe na takie doznania jak dotyk, temperatura, bądź drażniące składniki posiłku, jak np. sól. To sprawia, że kosmonauta zaczyna odbierać większą gamę doznań w trakcie posiłku, choć może nie w pełni przyjemnych. Czasami jednak lepiej poczuć coś niż nic.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości