Goszczyno to niewielka wieś w gminie Staroźreby. Według Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań z 2021 roku są tu zameldowane 102 osoby. Ale warto podkreślić, że nawet do tak małych miejscowości docierają środki z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego, m.in. z Mazowieckiego Instrumentu Aktywizacji Sołectw. Bo gminy nie składają się wyłącznie z dużych miast, a każda najmniejsza nawet wioska może otrzymać wsparcie finansowe na realizację inwestycji odpowiadających potrzebom mieszkańców i polepszających ich komfort życia.
Sołtysem Goszczyna jest Krzysztof Adamski, który niedawno został wybrany na drugą kadencję. Jak podkreśla, Goszczyno to mała miejscowość, ale nawet tak niewielkie osady to istotna część gminy, a ich mieszkańcy są równie ważni, co mieszkańcy większych miejscowości.
– Chciałem wprowadzić w Goszczynie jakieś zmiany. To, że nasza wieś nie jest zbyt bogata, nie znaczy, że można ją skreślać. Mimo że jest to mała miejscowość, tutejsza ludność się rozwija – mówi Krzysztof Adamski. I zapewnia, że stara się, by wieś była miejscem, do którego z chęcią się przyjeżdża. – Mieszkańcy muszą mieć swoją ostoję, w której przyjemnie jest odpocząć – żeby mieli dokąd przyjechać. Warto też dodać, że Goszczyno wyróżnia to, że jest spokojną wsią. Tu nikt się ze sobą nie kłóci, nie ma konfliktów, co bardzo mi się podoba, i chciałbym, żeby tak pozostało.

Wśród najpilniejszych potrzeb sołectwa są – jak w większości mniejszych, oddalonych od miasta miejscowości – drogi. – Dociera do mnie dużo sygnałów, że to właśnie one są najpotrzebniejszą inwestycją w sołectwie. Jest u nas taka droga, którą – zwłaszcza w sezonie letnim – wiele osób spaceruje czy jeździ na rowerze. Chciałem ponownie zostać wybrany na sołtysa, żeby wspólnie z mieszkańcami wywalczyć remont tego kawałka drogi, aby wylano na nim asfalt i można było tamtędy komfortowo jeździć na rowerze – mówi Krzysztof Adamski. Sołtys Goszczyna dodaje, że mieszkańcy chcą przeznaczać środki finansowe sołectwa na inwestycje drogowe, chociażby na kruszywo do utwardzenia lokalnych dróg.
Sołectwo Goszczyno w ubiegłym roku otrzymało z Mazowieckiego Instrumentu Aktywizacji Sołectw 10 tys. zł na budowę oświetlenia ulicznego. Inwestycja znacząco wpłynęła na poprawę komfortu życia mieszkańców.

Choć „sołtysowanie” jest ważnym elementem życia pana Krzysztofa, na sprawach sołectwa i jego mieszkańców nie kończy się jego świat. Jak przyznaje, na co dzień pracuje na roli. – Prowadzimy z żoną i synem gospodarstwo. Zajmujemy się przede wszystkim hodowlą krów, ale uprawiamy też warzywnik.
Wśród planów na przyszłość sołtysa Goszczyna na pierwszym miejscu znajdują się potrzeby mieszkańców i utrzymanie miejscowości jako wsi spokojnej i przyjaznej ludziom. – Moim celem na kolejną kadencję jest doprowadzenie do lepszego stanu drogi, o której wspominałem. A jeśli chodzi o prywatne cele, to myślałem o zbudowaniu biogazowni.
(kw)
* Materiał przygotowany we współpracy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Mazowieckiego
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze