„Jeden z mieszkańców Soczewki wpadł do klasy i ostrzegł ojca, że zbliżają się żandarmi. Dzieci szybko zaczęły śpiewać pieśń po niemiecku. Tatuś głośno uczył rachunków czy piosenek po niemiecku, a w ciszy – kaligrafii, ortografii, literatury, historii polskiej. Każdy uczeń miał mały kajecik z wypisami z literatury” – napisała we wspomnieniach Barbara Willamowicz, córka Karola Górnickiego. Górnickiemu, jego córce Sławie oraz małżeństwu Rzętkiewiczów społeczność szkolna z Soczewki i Nowego Duninowa poświęciła pamiątkowe tablice.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze