Reklama

Gorąco o wodzie

07/06/2016 11:53
Gorąca atmosfera panowała podczas spotkania mieszkańców Kamienia (gm. Gąbin) m.in. z burmistrzem Gąbina Krzysztofem Jadczakiem. Tematem była woda. A właściwie jej brak, który mocno daje się we znaki mieszkańcom. Burmistrz zapewnił, że w najbliższych dniach sytuacja się poprawi.
Spotkanie zorganizował radny z tego terenu, Krzysztof Ledzion. Oprócz niego i burmistrza za prezydialnym stołem zasiedli m.in. radni, kierownik Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Kazimierz Żuchowicz oraz projektant mającej powstać w Nowym Kamieniu stacji uzdatniania wody Piotr Szymański.
Na sali OSP w Kamieniu pojawiło się blisko 100 mieszkańców, którzy nie kryli swoich emocji. A wszystko przez brak wody. Z sali padały różne przykłady, np. o kąpielach, które można wziąć tylko w nocy. Ludzie pytali, jak mają bez wody zrobić pranie albo spłukać muszlę klozetową. Mówiono także o tym, że zwierzęta hodowlane, przyzwyczajone do poideł, urywają je, bo brakuje w nich wody i że problemy z wodą w tym roku zaczęły się już na początku maja. Tę, którą można wykorzystać np. do gotowania, przywożą strażacy z Kamienia, Gąbina i Dobrzykowa.
Skąd takie problemy z wodą? Krzysztof Ledzion tłumaczy, że początki to 2013 r. Sytuacja stała się jednak dramatyczna z powodu suszy w ubiegłym i w tym roku. – A tak naprawdę wszystko zaczęło się w latach 90., gdy sanepid zamknął stację w Nowym Kamieniu, bo woda nie spełniała odpowiednich parametrów – mówi radny. Dzisiaj Kamień i okoliczne miejscowości zaopatrywane są w wodę ze studni w Czermnie. Wodociąg ma kilkanaście kilometrów długości. I woda znika.
Próbował to wyjaśnić kierownik ZGKiM. – Gdy były upały, wodociągiem tłoczone było ok. 23 metrów sześciennych wody na godzinę i to przez całą dobę. I wody brakowało. Po ostatnich opadach tłoczone jest 10–11 metrów i wody nie brakuje – mówił Kazimierz Żuchowicz. Z jego wypowiedzi, ale także z tego, co mówili mieszkańcy, wynika, że wody nie ma, ponieważ ludzie wykorzystują ją do podlewania upraw. A tego nie powinno się robić.
Mieszkańcy jednak przede wszystkim pytali, kiedy poprawi się ich sytuacja. Burmistrz Krzysztof Jadczak zapowiedział, że lepiej powinno być w ciągu kilku dni. A to dlatego, że doraźnie zostanie uruchomiona jedna ze studni w Nowym Kamieniu. Rozwiązaniem docelowym jest budowa nowej stacji uzdatniania wody. – Mamy na ten cel zabezpieczone pieniądze w budżecie. Myślę, że w tym roku powstanie stacja. Na razie staramy się o rozwiązania doraźne i wierzę, że szybko poprawimy sytuację – mówił Krzysztof Jadczak.
Budowa stacji to procedury. O nich opowiedział Piotr Szymański. Tłumaczył, że zanim przystąpi do pracy, najpierw trzeba przeprowadzić badania geologiczne wydajności złoża i jakości wody. Potem odpowiednie dokumenty musi wydać urząd marszałkowski. Później jest etap projektowania, uzyskania zgody na budowę w starostwie, rozpisanie przetargu na inwestycję. Piotr Szymański zadeklarował, że projekt może wykonać w ciągu miesiąca. Jednak „papierkowe” procedury mogą zająć dwa–trzy miesiące.
Burmistrz zapowiedział także wzmożone kontrole pracowników ZGMiK oraz policji w związku z „kradzieżami” wody. (gsz)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości