Gorąca atmosfera panowała podczas spotkania mieszkańców Kamienia (gm. Gąbin) m.in. z burmistrzem Gąbina Krzysztofem Jadczakiem. Tematem była woda. A właściwie jej brak, który mocno daje się we znaki mieszkańcom. Burmistrz zapewnił, że w najbliższych dniach sytuacja się poprawi.
Spotkanie zorganizował radny z tego terenu, Krzysztof Ledzion. Oprócz niego i burmistrza za prezydialnym stołem zasiedli m.in. radni, kierownik Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Kazimierz Żuchowicz oraz projektant mającej powstać w Nowym Kamieniu stacji uzdatniania wody Piotr Szymański.
Na sali OSP w Kamieniu pojawiło się blisko 100 mieszkańców, którzy nie kryli swoich emocji. A wszystko przez brak wody. Z sali padały różne przykłady, np. o kąpielach, które można wziąć tylko w nocy. Ludzie pytali, jak mają bez wody zrobić pranie albo spłukać muszlę klozetową. Mówiono także o tym, że zwierzęta hodowlane, przyzwyczajone do poideł, urywają je, bo brakuje w nich wody i że problemy z wodą w tym roku zaczęły się już na początku maja. Tę, którą można wykorzystać np. do gotowania, przywożą strażacy z Kamienia, Gąbina i Dobrzykowa.
Skąd takie problemy z wodą? Krzysztof Ledzion tłumaczy, że początki to 2013 r. Sytuacja stała się jednak dramatyczna z powodu suszy w ubiegłym i w tym roku. – A tak naprawdę wszystko zaczęło się w latach 90., gdy sanepid zamknął stację w Nowym Kamieniu, bo woda nie spełniała odpowiednich parametrów – mówi radny. Dzisiaj Kamień i okoliczne miejscowości zaopatrywane są w wodę ze studni w Czermnie. Wodociąg ma kilkanaście kilometrów długości. I woda znika.
Próbował to wyjaśnić kierownik ZGKiM. – Gdy były upały, wodociągiem tłoczone było ok. 23 metrów sześciennych wody na godzinę i to przez całą dobę. I wody brakowało. Po ostatnich opadach tłoczone jest 10–11 metrów i wody nie brakuje – mówił Kazimierz Żuchowicz. Z jego wypowiedzi, ale także z tego, co mówili mieszkańcy, wynika, że wody nie ma, ponieważ ludzie wykorzystują ją do podlewania upraw. A tego nie powinno się robić.
Mieszkańcy jednak przede wszystkim pytali, kiedy poprawi się ich sytuacja. Burmistrz Krzysztof Jadczak zapowiedział, że lepiej powinno być w ciągu kilku dni. A to dlatego, że doraźnie zostanie uruchomiona jedna ze studni w Nowym Kamieniu. Rozwiązaniem docelowym jest budowa nowej stacji uzdatniania wody. – Mamy na ten cel zabezpieczone pieniądze w budżecie. Myślę, że w tym roku powstanie stacja. Na razie staramy się o rozwiązania doraźne i wierzę, że szybko poprawimy sytuację – mówił Krzysztof Jadczak.
Budowa stacji to procedury. O nich opowiedział Piotr Szymański. Tłumaczył, że zanim przystąpi do pracy, najpierw trzeba przeprowadzić badania geologiczne wydajności złoża i jakości wody. Potem odpowiednie dokumenty musi wydać urząd marszałkowski. Później jest etap projektowania, uzyskania zgody na budowę w starostwie, rozpisanie przetargu na inwestycję. Piotr Szymański zadeklarował, że projekt może wykonać w ciągu miesiąca. Jednak „papierkowe” procedury mogą zająć dwa–trzy miesiące.
Burmistrz zapowiedział także wzmożone kontrole pracowników ZGMiK oraz policji w związku z „kradzieżami” wody. (gsz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze