Na cześć Sylwestra Szymańskiego, który po 22 latach prezesowania klubowi Kormoran Łąck zdecydował się zrezygnować ze stanowiska, odbyło się uroczyste pożegnanie, połączone z rodzinnym piknikiem. – Nie rozstaję się z klubem, nadal będę pomagał i służył doświadczeniem, ale przekazuję władzę w ręce młodych, niech teraz oni pokażą, co potrafią – mówił w rozmowie z Tygodnikiem Płockim Sylwester Szymański, były już prezes. Prezes Szymański związany był z Kormoranem przez 30 lat. Przez pierwsze osiem reprezentował klub, grając w drużynie. – Wspólnie przeżyliśmy wzloty i upadki. Musieliśmy sobie radzić z problemami, ale mieliśmy też powody do radości, choćby fakt, że za mojej kadencji zespół Kormorana występował w IV lidze. Co prawda tylko przez jeden sezon, ale zapisaliśmy się w historii klubu i Łącka – zapewnia. Przez 22 lata w klubie trenowało, krócej lub dłużej, ponad 600 mieszkańców gminy. Łatwo dziś policzyć, przynajmniej dwie, a bywało, że trzy grupy młodzieżowe oraz seniorzy reprezentowali Łąck. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze