Za kilka dni na rynek pracy trafi ponad pół miliona absolwentów różnych typów szkół ponadgimnazjalnych i studentów szkół wyższych, z których większość będzie szukać zatrudnienia. Już teraz wiadomo, że ponad 100 tys. z nich nie ma żadnych szans, by liczyć na znalezienie pracy i zostaną, jak to się teraz ładnie nazywa, specjalistami od zarządzania nadwyżką wolnego czasu. Również za kilka dni rozpoczną się wakacje dla setek tysięcy uczniów szkół, dla których lipiec i sierpień to doskonały czas, by dorobić do niewielkiego kieszonkowego. Czy dla nich znajdzie się sezonowa praca, nawet za najniższą stawkę? – Jak ktoś się stara i szuka pracy, a nie czeka, że oferta sama do niego przyjdzie, to ją znajdzie – mówi z własnego doświadczenia Michał Kowalski, pośrednik z Młodzieżowego Biura Pracy.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze