Puchaty miś Franio przechodził z rąk do rąk. Kto go dostał, miał opowiedzieć, co go dzisiaj spotkało, najlepiej miłego, jak się wtedy czuł i co chciałby dostać na urodziny. Kacper przyznał, że słaba ocena z klasówki z historii mocno go zasmuciła. Uczył się do sprawdziany kilka tygodni. Niestety, nie udało się przejść pozytywnie testu. Ania powiedziała, że nie wie, jaki prezent chciałaby dostać na urodziny. Jeden chłopiec w ogóle nie chciał brać udziału w tej zabawie. Nikt go na siłę nie zmuszał. Dano malcowi czas, by nabrał ochoty na wspólne działania.
A tego dnia na dzieci czekały jeszcze zabawy m. in. te najbardziej oczekiwane na magicznym dywanie. Na koniec dużo radości dało dzieciakom przygotowanie lemoniady z własnoręcznie wyciśniętych cytryn, limonek i pomarańczy. A jaka była pyszna! Zdecydowanie lepsza i zdrowsza niż popularne napoje, kupowane w sklepach. W ten sposób terapeutka Jolanta Pijankowska przy wsparciu Pauli Jankowskiej zamieniły zajęcia w szkole w wyjątkowe spotkania, na które czeka się z niecierpliwością.
Systematycznie, od stycznia br. biorą w nich udział dzieci z klas 2, 3, 4 i 5 Szkoły Podstawowej nr 18 w Płocku. Zajęcia przygotowała Fundacja Miasto-Państwo, która obejmuje swoją opieką osoby, które szczególnie potrzebują wsparcia. W tym przypadku na wparcie mogą liczyć uczniowie z orzeczeniem o niepełnosprawności.
- Ogromne piętno odcisnęła na nas pandemia, a zwłaszcza trwająca długi czas izolacja w domach. Konsekwencje odczuwane są do dziś. Dzieci mają problemy z nawiązywaniem kontaktów rówieśniczych. Zwłaszcza dzieci z niepełnosprawnościami potrzebują więcej uwagi. Podczas zajęć pracujemy, żeby je znów otworzyć na siebie i na innych, by potrafiły się zaprzyjaźnić i zintegrować z kolegami, by potrafiły też nazywać emocje i z nimi sobie radzić - mówi Izabela Jankowska, koordynator realizowanego przez fundację zadania publicznego „Kierunek zdrowie!” finansowanego ze środków PFRON.
To kolejne działanie fundacji wspierające niepełnosprawne dzieci w SP nr 18. Wcześniej organizowane były już i warsztaty i wycieczki m. in. do ZOO, czy Wesołej Ciuchci. Są plany, by kontynuować rozpoczęte dzieło, zwłaszcza, że na to wsparcie liczą też rodzice dzieci, biorących udział w warsztatach. Widzą zmiany na lepsze w zachowaniu swoich dzieci, które są bardziej otwarte na to, by wychodzić do społeczeństwa. To nie jest takie oczywiste w przypadku dzieci z orzeczeniami o niepełnosprawności.
Cel Fundacji „Państwo-Miasto” został więc osiągnięty. Członkowie skupiają się bowiem na przeciwdziałaniu negatywnym skutkom występowania zaburzeń i kryzysów psychicznych wśród osób z niepełnosprawnościami, jak i osób z ich otoczenia w wyniku pandemii SARS-Covid-2. Ze skutkami borykamy się dziś na wielu płaszczyznach, a najbardziej fachowego wsparcia potrzebują właśnie najmłodsi.
Fot. arch. Fundacja Państwo-Miasto
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze