Wyróżnienie od fizycznych autorytetów odebrali w tegorocznej edycji prestiżowego konkursu „Fizyczne ścieżki” uczniowie Małachowianki. W tym roku szkołę reprezentowali tegoroczni maturzyści Mateusz Sikorski i Dawid Urbański z klasy IIId, którzy do konkursu przygotowywali się pod kierunkiem prof. Janusza Kempy.
Mówiąc o każdym kolejnym finale prestiżowego konkursu organizowanego przez Narodowe Centrum Badań Jądrowych i Instytut Fizyki Polskiej Akademii Nauk, trzeba przypomnieć, że Małachowiacy od kilku lat są w jego ścisłej czołówce. Potrafią zaciekawić jurorów. Ich projekty co roku podnoszą poprzeczkę kolejnym uczestnikom. Przygotowane przez nich prace oraz sposób prezentacji zbierają pochwały profesorów zasiadających w jury. O tym, że płocczanie są zawsze faworytami konkursu, a ich profesjonalizm jest godzien zawodowców, mówiono podczas tegorocznego finału. W tym roku Małachowiacy przygotowali wyrzutnię magnetyczną. – Konkursowa formuła pozwala na szerszym forum pokazać, że poziom przygotowania naszych uczniów, jeśli chodzi o fizykę, jest naprawdę dobry. W konkursie prezentują prace, które zawsze o kilkadziesiąt procent „wychodzą” poza program szkolny. Trzeba dodać, że konkursowy projekt to przede wszystkim wiedza, dociekliwość, ale także umiejętność zaplanowania, zrealizowania pomysłu, sprawdzenia i ogromu pracy, którą trzeba wykonać w warunkach szkolnych. Bo praca na bardzo silnych prądach, oprogramowanie całego układu tak, aby wszystko zagrało, pracowało, nie jest łatwym zadaniem. Uczniowie weszli na wysoki poziom specjalizacji – mówił prof. Janusz Kempa.
Przy okazji udziału w konkursie profesor Kempa zaznaczył, że młodzi ludzie zauważają, jak ważna i obecna w codziennym życiu jest fizyka. Na młodych fizyków od kilku lat czekają uczelnie, i to nie tylko techniczne. Dołączają uniwersytety i uczelnie medyczne, między innymi w Łodzi, stawiające na to, by przychodziła młodzież, która zna matematykę i fizykę. – Bo co to jest fizyka? To umiejętność czucia materii, rozumienia przyrody wokół nas. To wiedzą uczniowie Małachowianki, którzy od kilku lat piszą egzamin maturalny z fizyki na granicy 70% przy średniej polskiej w granicach 33%. W całym Płocku tylko z trzech szkół młodzież zdaje ten przedmiot ma maturze – dodawał prof. Kempa.
Pomysł tegorocznej pracy konkursowej rodził się już w drugiej klasie. – Pewnego dnia Mateusz w szkole podszedł do mnie i powiedział, że moglibyśmy zrobić działo elektryczne na ten konkurs. Pomysł spodobał mi się i od tamtego momentu zaczęliśmy działać – mówił Dawid Urbański.
Najpierw przez kilka tygodni w szkole w każdej wolnej chwili dyskutowali, co można zrobić. Wieczorami w domu czytali w internecie, w książkach, sprawdzali doświadczalnie. Potem przyszedł czas na pierwsze próby. – Było zabawnie, bo wyciągaliśmy różne części z domowych sprzętów pralek, telewizorów. Chcieliśmy zobaczyć, co będzie najlepiej się sprawdzać. Trwało to kilka miesięcy – przedstawia kolejne etapy przygotowania do konkursu Dawid Urbański.
Mateusz Sikorski dodaje, że właściwie do ostatniej chwili przed konkursem była jedna wielka próba. – Przez pierwsze pół roku sprawdzaliśmy wszystko. Trzeba było wiele cierpliwości, bo były spore nerwy i straty. To, co zbudowaliśmy, raz działało, raz nie działało. Ale nie poddawaliśmy się. Pierwszy zadowalający efekt uzyskaliśmy po pół roku od rozpoczęcia pracy. Chyba dopiero, kiedy jechaliśmy na konkurs, wszystko działało jak należy – opowiada o powstawaniu pracy konkursowej Mateusz Sikorski.
Dzieląc się pokonkursowymi refleksjami, obaj uczniowie zgodnie dodają, że ci, którzy fizyką się nie interesują, wiele tracą. – U mnie ten fizyczny bakcyl pojawił się w dzieciństwie, kiedy oglądałem sporo programów naukowych. Ciekawiło mnie, by dowiedzieć się, samemu przekonać dlaczego coś się dzieje tak, zachodzi w określonych sytuacjach. Dzięki temu wspólnie z kolegą zbudowaliśmy wyrzutnię, zaobserwowaliśmy efekt, który tak naprawdę zachodzi w skali atomowej (efekt Einsteina de Haasa) – mówił Mateusz.
Dla obu wyróżnionych w konkursie uczniów fizyka to umiejętność łączenia teorii z praktyką, rozwijania wyobraźni, poszukiwania, doświadczania. – Dla nas nie jest tylko teorią, jakąś abstrakcją – mówi Dawid. Obaj zachęcają do tego, by młodzi ludzie do fizyki podchodzili w sposób praktyczny, patrzyli na nią inaczej. – Bo fizyka rządzi wszystkim wokół nas. Warto wiedzieć dlaczego i na jakiej zasadzie – stwierdzili Małachowiacy.
U obu nagrodzonych w konkursie uczniów fizyczna pasja będzie miała kontynuację na studiach. Mateusz wybiera fizykę na UW, Dawid automatykę i robotykę lub elektrotechnikę na PW. rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze