Mogłoby się wydawać, że młodzież zapatrzona w ekrany smartfonów nie wie, kim był ktoś taki jak Stanisław Bareja, a zamiast filmów z Audrey Hepburn wybiera popularnego Netflixa. Tymczasem zainteresowania młodych płocczan mogą naprawdę zaskoczyć. Tym razem Paulina Podolewska, tegoroczna maturzystka, opowiedziała trochę o fotografii, nieco więcej o filmie, ale przede wszystkim – o musicalu, który będziemy mogli zobaczyć już we wrześniu.
Zainteresowanie sztuką, szczególnie tą przekazywaną za pomocą obrazu, zrodziło się w Paulinie, kiedy zaczęła fotografować. Najpierw robiła zdjęcia naturze, później osobom, a teraz zazwyczaj fotografuje na okolicznościowych imprezach. Jednak właśnie tutaj zaczęła się jej artystyczna droga.
Gdy uczęszczała do Gimnazjum nr 13, przypadkowo trafiła na przedstawienie Teatru Trzeciego, które funkcjonowało przy III LO. Był to spektakl „Ruah”. – Okazało się, że organizowany jest wyjazd. Był to projekt „Świadomość”, który polegał na odwiedzaniu największych polskich miast i wystawianiu w każdym z nich ewangelizacyjnej sztuki. To było takie moje pierwsze zetknięcie z żywym teatrem – opowiada Paulina. Wspomina też, że reżyser grupy, Adam Łoniewski, przygotowując aktorów pozostawiał im dużą swobodę w kreowaniu postaci. Dzięki temu, że po części sama mogła być dla siebie reżyserem, zauważyła, że tworzenie jest tak samo ekscytujące, jak granie.
Później Paulina brała udział w wielu spektaklach wystawianych przez Teatr Trzeciego. Kiedy grupę przejął Paweł Kolczyński, dostała nawet główną rolę. – Bardzo mi się spodobało to, co robił Paweł. Było dla mnie niesamowite, że miał na wszystko pomysł. Dawał każdemu pewną dowolność, ale jednak trzymał kontrolę nad całością. Wtedy po raz pierwszy pomyślałam, że może reżyseria byłaby czymś dla mnie. Aktorstwo było fajne, ale nie do końca się w nim spełniałam – mówi Paulina.
W liceum wybrała profil matematyczno-chemiczny, ponieważ tworzenie przedstawień i zainteresowanie filmami było na razie tylko jej dodatkową pasją. Jednak już niedługo się to zmieniło, ponieważ Paulina została poproszona o przygotowanie tzw. abiturek. Wtedy mocno interesowała się musicalami i klasycznym kinem, codziennie wybierając w wypożyczalni kilka filmów do obejrzenia. Przedstawienie było więc połączone musicalowym motywem. Mimo, że wszystko wydawało się organizacyjnie trudne do udźwignięcia, to udało się i wiele osób chwaliło młodą reżyserkę za pomysł, co tylko utwierdziło ją w przekonaniu, że jej przyszłość jednak nie będzie związana z chemią i matematyką.
Filmowe plany
W związku z tym Paulina postanowiła, że po liceum będzie zdawać na Akademię Teatralną lub łódzką „Filmówkę”. Postanowiła więc zdawać na maturze historię sztuki i jak się okazało, nie było to takie proste. – Wydawać by się mogło, że jeśli ktoś ogólnie interesuje się sztuką i ma o niej pojęcie, nie będzie miał problemu z taką maturą. A okazało się, że materiał jest bardzo rozległy – przyznaje Paulina. Teraz czeka z niecierpliwością na wyniki, a przed nią jest egzamin na kierunek organizacja produkcji filmowej i telewizyjnej w Szkole Filmowej w Łodzi. Tam przez trzy lata będzie od zaplecza obserwować pracę reżyserów, co da jej dobre przygotowanie, jeśli w przyszłości będzie chciała zdawać na reżyserię.
Aby zdać, musi się dobrze przygotować z ekonomii i historii polskiego kina. – Jeśli chodzi o to drugie zagadnienie, to się nie martwię – mój tata jest ogromnym fanem Barei i „Miś” leci u nas w domu przynajmniej raz w miesiącu – tłumaczy Paulina. To właśnie dzięki tacie zapałała entuzjazmem do „starszego” kina, jako bardzo wartościowego. Nieustannie w jej pomysłach i planach wspiera ją też mama, która potrafi ją sprowadzić na ziemię, gdy odleci myślami gdzieś daleko, ale przede wszystkim ogromnie wspiera ją w podejmowanych decyzjach. Tak samo jak wszyscy przyjaciele i znajomi.
Własny musical
Jednak jeszcze przed rozpoczęciem studiów Paulina ma do zrealizowania swój własny projekt. Przygotowuje bowiem musical, którego premiera jest ustalona na 13 września w POKiS-ie. Zrobiła już nabór aktorów, napisała scenariusz i wybrała piosenki. Dzięki swoim znajomym zorganizowała oświetlenie i nagłośnienie. Scenografię stworzy koleżanka Pauliny, która planuje zdawać na ASP. Jak mówi, klimat całego spektaklu będzie nawiązywał do lat 60. i 70., zadymionych barów, w których zespół gra na żywo. Musical będzie skierowany do osób w każdym wieku. Starsze pokolenie może urzec oprawa muzyczna, w której znalazły się utwory między innymi Agnieszki Osieckiej i Maryli Rodowicz. Tematyka natomiast dotyczy odnajdywania siebie, co może spodobać się młodym osobom.
Na razie jest bardzo zadowolona ze współpracy z osobami, które będą brały udział w musicalu, ponieważ wszyscy są otwarci i chętni do współpracy. Przygotowania planują zacząć w sierpniu i wtedy będą spotykać się codziennie na kilkugodzinnych próbach. – Jestem bardzo wymagająca, kiedy tworzę coś swojego. Zawsze dążę do perfekcji, więc mam nadzieję, że obejdzie się bez zgrzytów – śmieje się Paulina.
Joanna Biała
fot. Archiwum Pauliny Podolewskiej
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze