Płocka policja rozbiła siatkę fałszerzy biletów autobusowych. Według wstępnych ustaleń przestępcy działali od września ubiegłego roku. Dwaj bracia Tomasz (23 lata) i Mariusz (21 lat) G. produkowali fałszywe bilety. Ich rozprowadzaniem zajmowali się 23-letni student Jacek S. oraz 22-letni ochroniarz Jakub Ż. Cała czwórka przyznała się do stawianych zarzutów. Mężczyźni nigdy wcześniej nie popadali w konflikty z prawem.
Wszystko zaczęło się od kilku zgłoszeń z Komunikacji Miejskiej o ujawnieniu w trakcie kontroli biletów podrobionych znaczków na bilety miesięczne. Falsyfikaty miały nominały od 30 do 80 złotych. Do obiegu mogło zostać wprowadzonych kilkaset fałszywych biletów. Policja przypuszcza, że nadal część pasażerów w płockich autobusach może się posługiwać fałszywkami, nawet nie zdając sobie z tego sprawy.
- Jak rozpoznać fałszywy bilet? Jest on, w przeciwieństwie do oryginału wydrukowany na sztywnym papierze. Kolejna różnica to hologram. W oryginale jest on wtopiony, a w podróbce jest naklejony co łatwo wyczuć palcem. Wszystkie osoby, które mają wątpliwości czy posiadany przez nie bilet jest oryginalny, prosimy o kontakt z Komendą Miejską Policji przy Słowackiego 4/1 – powiedział oficer prasowy płockiej policji st. sierż. Mariusz Gierula.
Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań. Wobec podejrzanych zastosowano dozory policyjne. Grozi im do pięciu lat więzienia. Funkcjonariusze zabezpieczyli w mieszkaniu braci G. komputer, na którym przygotowywano fałszywe bilety. Obaj panowie nie uczyli się i nie pracowali. Według policyjnych ustaleń bilety nie były jedynymi drukami, jakie fałszowali.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze