Zebra, muflon czy lama – takie zwierzęta można spotkać latem, spacerując w polskich lasach. A koło Gostynina między sosnami jak gdyby nigdy nic biegał sobie kangur. Podleśniczy, który spotkał egzotyczne zwierzę na leśnej drodze, przez moment zastanawiał się, czy nie jest w Australii. Szybko jednak okazało się, że kangur jest zwykłym uciekinierem, a na stałe przebywa w pobliskim mini-zoo w Goreniu.
W polskich lasach pojawia się coraz więcej egzotycznych zwierząt: puma, szakal, norka amerykańska, zebra czy szop pracz - to tylko niektóre ze zwierząt egzotycznych, jakie można spotkać. Część z nich trafia do naszego kraju po pokonaniu granicy. Dzieje się tak, ponieważ w niektórych krajach są bardzo liberalne przepisy dotyczące handlu zwierzętami i funkcjonowania zwierzyńców. Tak jest na przykład w Czechach czy na Słowacji. Właściciele mini-zoo nie zawsze są w stanie zapewnić właściwą opiekę zwierzętom, które po prostu przy pierwszej lepszej okazji uciekają z hodowli.
Wąż w łazience
Z mini-zoo uciekają pumy, ale uciekają też dużo mniejsze zwierzęta: pająki, węże, jaszczurki, żółwie. Dobrze pamiętamy, gdy dwa lata temu koło Warszawy znaleziono wylinkę 5-metrowego pytona tygrysiego. A w czerwcu tego roku we Wrocławiu lokatorzy znaleźli w swojej łazience okazałego pytona królewskiego, który rurami kanalizacyjnymi przedostał się do ich mieszkania. O takim nietypowym znalezisku należy zawsze poinformować odpowiednie służby, bo egzotyczne zwierzęta bywają też groźne.
Poza tym warto pamiętać, że podstawową przyczyną wymierania całych gatunków w skali planety są właśnie problemy z gatunkami obcego pochodzenia, które wprowadzają choroby do tej pory nieznane lokalnej populacji lub też wprowadzają stosunki konkurencyjne między populacjami, którą jedna z populacji - z reguły ta miejscowa - przegrywa. Zoolodzy uważają, że dla dobra rodzimych gatunków powinny powstać przepisy ściśle określające warunki hodowli zwierząt pochodzących z innych krajów czy kontynentów.
Kangur w lesie
Niecodzienne gatunki można także spotkać w lasach koło Gostynina. Kilka lat temu głośno mówiło się na przykład o rysiu, który mógł przywędrować z południa Polski, a także o żubrach, z tym że te akurat w Polsce występują w określonym rejonie. W tym roku w lokalnych lasach gostynińskich widziano już wilki, lamę i muflona. Tym razem odwiedził je kangur, na ogół kojarzony z daleką Australią.
Kangura w okolicach miejscowości Choinek dojrzał podleśniczy Łukasz Kaczmarek. – W samo południe kangur jak gdyby nigdy nic skubał sobie trawkę w środku lasu. Szybko ustaliliśmy, że mały uciekinier jest mieszkańcem mini-zoo w Zielonej Szkole w Goreniu Dużym – przekazał Jacek Liziniewicz, nadleśniczy Nadleśnictwa Gostynin.
Australijski torbacz przebył kilkanaście kilometrów, aby trafić pod Gostynin. Został schwytany i bezpiecznie wrócił do swojego obecnego domu, czyli mini-zoo na terenie „Zielonej Szkoły” w Goreniu Dużym. Jest to ośrodek w gminie Baruchowo (województwo kujawsko-pomorskie), sąsiadującej z gminą Gostynin.
Kangur ma tam dobre warunki do życia, ponieważ ośrodek funkcjonuje w otoczeniu lasów i jezior, w samym centrum Gostynińsko-Włocławskiego Parku Krajobrazowego, 30 km od Płocka. Jest to placówka, która wszystkim chętnym, przez cały rok, zapewnia wypoczynek połączony z edukacją przyrodniczą.
Na ogrodzonym terenie znajduje się m.in. duży, nowoczesny i bezpieczny plac zabaw dla dzieci, oddany do użytku w maju tego roku. Znajduje się tam również mini-zoo i ptaszarnia z ciekawymi zwierzętami i ptakami. Grupom szkolnym organizatorzy zapewniają zajęcia edukacyjne, których charakter dostosowany jest do wieku, zainteresowań i potrzeb uczestników.
Wycieczki piesze, rowerowe, wozem konnym oraz Zieloną Kolejką do licznych rezerwatów przyrody w pobliżu Gorenia prowadzone są przez trenerów edukacji ekologicznej z „Zielonej Szkoły”, Włocławskiego Centrum Edukacji Ekologicznej oraz pracowników parku. Na miejscu można korzystać z wydawnictw i filmów przyrodniczych, podziwiać eksponaty przyrodnicze, rzeźby i wyroby rękodzieła ludowego.
„Zielona Szkoła” przyciąga uwagę również swoim otoczeniem i bogactwem zieleni. Na terenie ośrodka znajdują się drewniane altany ze stołami i ławkami wyposażone w oświetlenie, miejsce na ognisko, a także zegar słoneczny. A we wspomnianym mini-zoo można zobaczyć lamę, kozy miniaturowe, kangury, owce kameruńskie, owce Quessant, owcę św. Jakuba, daniele, osiołki oraz kilkanaście gatunków różnorodnych i wyjątkowo barwnych ptaków. Właśnie od tej ciekawej gromady oderwał się kangur, którego spotkano pod Gostyninem.
(eg)
fot. Gostynin24.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze