Reklama

Dziewczyny z Małachowianki: Zamiast dzwonić, porozmawiajmy!

11/04/2018 08:53
– Młodzi ludzie naszych czasów za mało ze sobą rozmawiają. Często ograniczają się do wymiany koniecznych kilku zdań tylko z najbliższymi znajomymi. Kiedy dochodzi ktoś nowy, to już jest problem, jak zacząć rozmowę, o czym mówić. Ludzie nie rozmawiają z osobami z własnej klasy, już nie mówiąc o szkole. I ucieczką od nieśmiałości są właśnie telefony. Chcemy spróbować to zmienić. Żeby na szkolnych korytarzach zamiast siedzieć z telefonami, młodzi ludzie rozmawiali ze sobą, poznawali siebie, czytali książki, a nie udawali, że właśnie coś robią i szukają w telefonie – mówią uczennice klasy II i z Małachowianki, które swoich szkolnych kolegów i koleżanki zachęcają do bezpośrednich, a nie wirtualnych rozmów w ramach realizowanego wydarzenia Meet Mee.
Projekt społeczny dla uczniów Małachowianki dziewczyny realizują w ramach ogólnopolskiej olimpiady przedsiębiorczości „Zwolnieni z teorii”. Na platformie projektu są od listopada. Na etapie realizacji – od kilku tygodni. Działają w pięcioosobowej drużynie. – Idąc korytarzem szkolnym podczas przerwy, widzimy, że co druga osoba trzyma telefon, zamiast po prostu zwyczajnie z kimś rozmawiać. Tak nie powinno być, bo telefonem nie zastąpią rozmowy z drugim człowiekiem – mówi Diana Bdewy, jedna z pięciu uczestniczek projektu. – Patrzymy na naszych rodziców i widzimy, jak dużo mają znajomych. Nasze pokolenie ogranicza się często do rozmów z kilkoma osobami w klasie. To się zamyka do tak wąskiego kręgu, że nawet gdy stoimy w zatłoczonym autobusie, nie jesteśmy w stanie kogoś poprosić o skasowanie biletu, czy zapytać o coś w sklepie. Ludzie coraz bardziej się zamykają i unikają kontaktu z innymi – dodaje Diana Bdewy.

Trzeba mieć zawsze plan B
Dziewczyny przyznają, że podjęły się bardzo trudnego zadania. Bo w nowoczesnych czasach nie jest łatwo zachęcić do rozpoczęcia rozmowy. – Robimy wszystko, by pokazać, że najtrudniejszy jest tylko pierwszy krok. Wystarczy się przełamać i nie jest strasznie. Mamy wiele nagród dla odważnych – mówi Karolina Krajewska, która także działa w pięcioosobowym zespole.
Nagrody mają być zachętą, ale licealistki przede wszystkim same pokazują, jak być otwartym. W szkole organizują różne konkursy i akcje. – Jedna z nich polegała na tym, że trzeba nas odnaleźć w szkole i przybić piątkę. Pięć pierwszych osób otrzymało vouchery do kina. To była taka mała zabawa, ale trzeba było się przełamać, podejść do obcej osoby, zagadać. Czyli pierwszy krok wykonany – mówi Karolina Krajewska.
Pomysłów dziewczynom nie brakuje i na 17 kwietnia szykują duże szkolne wydarzenie angażujące uczniów w bezpośrednie rozmowy. – Obawiałyśmy się, że nie będzie chętnych. I tu spore zaskoczenie, bo wiele osób pyta się o szczegóły. Są ciekawi tego spotkania i chętni do poznawania z innymi. Słyszymy, że z niecierpliwością czekają i szkoda, że to nie już – mówi Paulina Kucharska.
Samo wydarzenie odbędzie się 17 kwietnia. Będzie polegało na zachęcaniu do poznawania się poprzez rozmowy między osobami, które się nie znają. Każda z osób dostanie numerek (jest zdublowany) i musi znaleźć osobę z tym samym numerkiem. Każda z par dostanie pytania ułatwiające rozpoczęcie rozmowy. – Mamy sygnały, że ten pomysł mógłby być stałym elementem w życiu szkoły. I świetnie sprawdziłby się także w przypadku pierwszaków, ułatwiając im wtopienie się w szkolne środowisko i poznanie dużej grupy osób z tego samego rocznika – dodaje Karolina Krajewska.
To bardzo ważne, bo jak mówią dziewczyny, same pamiętają, że kiedy rozpoczynały naukę w Małachowiance, to większość osób w ich klasie przez pierwszych kilka tygodni nauki w szkole nie rozmawiało ze sobą w ogóle. – Takie wydarzenie dawałoby szansę na otwarcie ludziom skromnym, mniej przebojowym, wstydliwym – mówi Diana Bdewy.
Natalia Sienkiewicz, która także jest współautorką projektu, przypomina, jak one same w pierwszej klasie musiały przełamywać lody. – Usiadłam koło Diany i nawet się nie przywitałyśmy, ale teraz się przyjaźnimy. Niektóre osoby, patrząc na nasze relacje, pytają, ile czasu się znamy, że chyba bardzo długo. A my mówimy, że wręcz przeciwnie, bo dbamy o nasze relacje, rozwijamy je i chcemy, aby inni też umieli i chcieli kontaktować się ze sobą – dodaje Natalia Sienkiewicz.
Liderka zespołu Julia Chandoszko mówi, że udział w projekcie to dla dziewczyn także nauka. – Poznałyśmy swoje charaktery, nauczyłyśmy się słuchać innych. Ale to również umiejętność przygotowania, dbania o terminy, a także dyscyplina, zarządzanie czasem. Nie tylko realizujemy swój projekt, ale uczymy się też szukania kolejnych rozwiązań, pomysłów. Mamy o wiele więcej doświadczenia w sprawach, którymi wcześniej nie musiałyśmy się zajmować. Nabieramy odwagi, by mówić o naszym pomyśle, rozmawiać z naszymi partnerami – mówi Julia Chandoszko.
Dziewczyny zgodnie przyznają, że projekt to świetna okazja do pokazania, jak ważne są relacje międzyludzkie i chęć poznawania ludzi powinna być obecna w naszym życiu na co dzień.

rad
fot. archiwum uczestniczek projektu

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości