Z koszyczkiem pełnym smakołyków do chorej babci wędrował przez las Czerwony Kapturek. To dla tej miłej starszej pani narażał się na spotkanie ze złym wilkiem. Babcia, nie tylko w baśni duńskiego pisarza H. Ch. Andersena, jest osobą, która zawsze czeka na wnuki, która cieszy się z ich osiągnięć, a w chwilach smutku umie pocieszyć jak nikt inny na świecie. Wertując stare zdjęcia lub obrazy nie raz można natknąć się na ślad tej pięknej więzi. W roku 1936 na olimpiadzie w Berlinie brązowy medal w pływaniu stylem klasycznym zdobyła zaledwie dwunastoletnia duńska dziewczynka Inge Sorensen. Ślad tego sukcesu można odnaleźć choćby i dziś w książce „Kronika XX wieku” (seria pt. „Kronika” była niezwykle popularna w latach 90-tych ubiegłego wieku), gdzie na starej fotografii pływaczka obejmuje swoją babcię. Babcia jest również bohaterką obrazu polskiej malarki okresu modernizmu Olgi Boznańskiej „Imieniny babuni” (1889). Nie dziwi więc fakt, iż w 1964 roku w tygodniku „Kobieta i Życie” pojawił się pomysł ustanowienia oficjalnego „Dnia Babci”. Następnie ide tę podchwyciły takie gazety jak: Express Poznański i Express Wieczorny. W efekcie tych wydarzeń dzień 21 stycznia stał się w Polsce „Dniem Babci” (który najlepiej świętować przy babcinych smakołykach). Poniższy przepis pochodzi od wnuczki, która jest przekonana, że nie ma na świecie lepszego piernika od piernika Babci Salci. Opinia ta wydaje się mieć rację, zresztą sprawdźcie sami.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze