Reklama

Dzień Babci

22/01/2013 10:25
Z koszyczkiem pełnym smakołyków do chorej babci wędrował przez las Czerwony Kapturek. To dla tej miłej starszej pani narażał się na spotkanie ze złym wilkiem. Babcia, nie tylko w baśni duńskiego pisarza H. Ch. Andersena, jest osobą, która zawsze czeka na wnuki, która cieszy się z ich osiągnięć, a w chwilach smutku umie pocieszyć jak nikt inny na świecie. Wertując stare zdjęcia lub obrazy nie raz można natknąć się na ślad tej pięknej więzi. W roku 1936 na olimpiadzie w Berlinie brązowy medal w pływaniu stylem klasycznym zdobyła zaledwie dwunastoletnia duńska dziewczynka Inge Sorensen. Ślad tego sukcesu można odnaleźć choćby i dziś w książce „Kronika XX wieku” (seria pt. „Kronika” była niezwykle popularna w latach 90-tych ubiegłego wieku), gdzie na starej fotografii pływaczka obejmuje swoją babcię. Babcia jest również bohaterką obrazu polskiej malarki okresu modernizmu Olgi Boznańskiej „Imieniny babuni” (1889). Nie dziwi więc fakt, iż w 1964 roku w tygodniku „Kobieta i Życie” pojawił się pomysł ustanowienia oficjalnego „Dnia Babci”. Następnie ide tę podchwyciły takie gazety jak: Express Poznański i Express Wieczorny. W efekcie tych wydarzeń dzień 21 stycznia stał się w Polsce „Dniem Babci” (który najlepiej świętować przy babcinych smakołykach). Poniższy przepis pochodzi od wnuczki, która jest przekonana, że nie ma na świecie lepszego piernika od piernika Babci Salci. Opinia ta wydaje się mieć rację, zresztą sprawdźcie sami.

Piernik Babci Salci
Skład:

50 dag mąki;
50 dag miodu;
20 dag cukru;
4 jajka;
15 dag masła (ewentualnie margaryny);
1 szklanka mleka;
2 łyżeczki sody;
szczypta soli;
przyprawa do piernika;
powidła do przełożenia;
polewa czekoladowa do polania piernika (można przygotować własną polewę z połowy tabliczki gorzkiej czekolady rozpuszczonej w 150 ml słodkiej, tłustej śmietany).

Wykonanie:
Z miodu, cukru, masła, 1 łyżeczki sody i 1 szklanki mąki gotujemy gęsty karmel. W momencie, kiedy stanie się on jednorodną masą, powoli wlewamy do niego mleko. Całość odstawiamy do przestudzenia. Następnie w dużej misce ucieramy żółtka z czterech jajek z letnim karmelem. Dodajemy resztę mąki z 1 łyżeczką sody i przyprawą do piernika. Ubijamy cztery białka ze szczyptą soli i łączymy delikatnie tę pianę z ciastem. Ciasto przekładamy do wysmarowanej tłuszczem i oprószonej mąką blaszki (32 x 22 cm). Pieczemy je ok. 50 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st. C. Upieczone i przestudzone ciasto przekrawamy na pół i przekładamy powidłami. Wierzch ciasta pokrywamy polewą czekoladową.

21 stycznia jest dniem, któremu patronuje święta Agnieszka. Święta ta urodziła się ok. 291 roku w Rzymie. Była chrześcijanką, która pomimo niezliczonych tortur nie wyrzekła się swej wiary. Podobną nieugiętą niewiastą była polska córka leśniczego Danuta Siedzikówna ps. Inka. Inka była sanitariuszką odtworzonej na Białostocczyźnie 5 Wileńskiej Brygady AK. Wiosną 1946 roku nawiązała współpracę z dowódcą jednego ze szwadronów „Łupaszki” („Łupaszka” – mjr Z. Szendzielarz jeden z żołnierzy wyklętych, do końca walczący z sowieckim okupantem). Niestety, już w lipcu 1946 została aresztowana przez UB. Błyskawicznie, bo już w sierpniu, wydano też wyrok śmierci na niepełnoletnią sanitariuszkę. W ostatnim grypsie z więzienia napisała „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba” (gdyż to właśnie babcia nauczyła ją, jak trzeba się zachowywać). Wszystkim babciom, które uczą nas bycia porządnymi ludźmi, życzę 100 lat i więcej, koniecznie w zdrowiu i z dobrym apetytem.
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
fot. Piotr Chudzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości