Reklama

Dzielimy się sercem i chlebem

29/02/2012 11:57
Sytuacja płockiego społeczeństwa z roku na rok staje się coraz trudniejsza. Przybywa biednych osób. Często szukają one pomocy w organizacjach kościelnych. Proszą przede wszystkim o żywność.
Systematycznie do parafii w diecezji płockiej trafiają załadowane mąką, makaronem, mlekiem samochody ciężarowe. Pochodzą m.in. z Banków Żywności i z Caritasu. W 2010 roku rozdano 650 ton żywności. Trafiła ona do 38 tysięcy ludzi! Bilans tegoroczny może być znacznie większy.
– W Płocku prowadzimy również dwie stołówki. Serwują codziennie dwudaniowe obiady dla 500 osób. Posiłki współfinansuje Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej – mówi ks. Szczepan Bugaj dyrektor Caritas Diecezji Płockiej. Caritas w Płocku prowadzi również dom dla bezdomnych. Tylko w zimie korzysta z niego 50 mężczyzn.
Dużo pracy mają również parafialne zespoły rozdzielające paczki żywnościowe. – W 2010 roku rozdaliśmy aż 37 ton żywności dla 300 rodzin i 60 bezdomnych. Trafiają one do rodzin wielodzietnych i dysfunkcyjnych, jak również do osób samotnych – mówi Anna Czajkowska z zespołu działającego przy płockiej Farze.
Ciekawą formą pomocy są tutaj zbiórki odzieży, ale też sprzętu RTV i AGD oraz mebli prowadzone wśród parafian. Chętnych do odbioru tych darów nie brakuje. – Ludzie są coraz biedniejsi. Proszą nawet o firanki i pościel – dowiadujemy się w zespole parafialnym, który dysponuje też funduszem stypendialnym. 6 dzieci otrzymuje zastrzyk gotówki po blisko 2 tys. zł. Brane pod uwagę są oceny, dochód na jednego członka rodziny oraz przynależność do parafii. Tradycyjnie zespół prowadzi wzmożoną pomoc w okresie świąt Bożego Narodzenia. Są paczki mniejsze, są też większe. Paczka roku za 1000 zł trafiła ostatnio do wdowy z 6 dzieci.
Podobnie działa zespół parafialny przy Farze w Sierpcu. – Na co dzień współpracujemy z MOPS-em i GOPS-em. Stąd wiemy, że nasza pomoc trafia do osób potrzebujących
– zaznacza Hanna Wiktor, szefowa zespołu parafialnego.
– Prowadzimy działalność charytatywną oraz opiekuńczo-wychowawczą – mówi Anna Kozera, prezes Katolickiego Stowarzyszenia Pomocy im. św. Brata Alberta. 25 dzieci uczęszcza do świetlicy środowiskowej. Zajęcia prowadzą wolontariusze – studenci z Wyższego Seminarium Duchownego. Młodzieży w wieku 13–24 lat pomaga Klub Profilaktyki Środowiskowej „Nasz krąg”. Dużo starszym – Dom Dziennego Pobytu „Ciepła Izba”. Mogą tu liczyć na trzy posiłki. W świetlicy i klubie po jednym. Z kolei w punkcie żywienia „Kromka chleba” kilkaset osób dostaje 2 posiłki, pięć razy w tygodniu. – Dzielimy się i sercem, i chlebem. W 2010 wydaliśmy 35 tysięcy posiłków. W ubiegłym roku już 44 tys. a w styczniu tego roku – 2992
– alarmuje Anna Kozera.
Katolickie Stowarzyszenie Pomocy im. św. Brata Alberta tylko w części może liczyć na dofinansowanie z Urzędu Miasta. Organizację wspiera przede wszystkim kościół.
– Czasem pojawiają się dylematy. Do mojego domu, podobnie jak i do pobliskich zgromadzeń zakonnych, codziennie pukają ludzie. Zdarza się, że są agresywni, borykają się z chorobą alkoholową. Siostry mają przygotowane kanapki i ciepłą herbatę. Potem znajdujemy jedzenie porozrzucane dalej na ulicy – mówi biskup płocki Piotr Libera. Dylematy trwają jednak tylko chwilę. Za moment znów ktoś puka do drzwi i trzeba mu pomóc.
tekst i fot. Blanka Stanuszkiewicz-Cegłowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości