W wyjątkowo ciekawy sposób w Szkole Podstawowej 23 w świętowano przyłączenie Podolszyc do Płocka. Były warsztaty Lego, warsztaty ekologiczne , pokazy nowoczesnych, energooszczędnych instalacji i budowa hoteli dla pszczół. Z tej okazji przedszkolaki, uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych zaproponowali także swoje rozwiązania dla tej części miasta. Między innymi z klocków Lego.
Dla tych, którzy nie pamiętają albo nie wiedzą, małe przypomnienie. Dokładnie 40 lat temu Podolszyce stały się jednym z płockich osiedli. To wydarzenie w uroczysty sposób świętowano w Szkole Podstawowej nr 23, która jest pierwszą szkołą wybudowaną w tej części miasta.
Do nauczycieli i uczniów z SP 23 dołączyły przedszkolaki, licealiści, wykładowcy i studenci Politechniki Warszawskiej Filii w Płocku, Przedsiębiorstwo Gospodarowania Odpadami w Płocku, strażacy z OSP Podolszyce. Wszyscy skoncentrowani na jednym: zaproponowaniu ciekawych, ekologicznych i potrzebnych mieszkańcom inwestycji przyszłości. – To wydarzenie dla nas stało się okazją do wyjątkowego świętowania. Przypomnienia historii tej części Płocka, a zarazem rozbudzania u dzieci i młodzieży świadomości ekologicznej, która w przyszłości zaowocuje ciekawymi rozwiązaniami. Takimi, które będą w przyszłości tu realizowane - za lat 50, 100. Dziś mamy okazję nie tylko poznać wizje młodych płocczan w tej kwestii, ale także zadziałać edukacyjnie, aby były to wizje przyjazne dla ludzi, środowiska. Tworzące miejsca dla wszystkich grup: młodych, seniorów, artystów, pasjonatów spacerów. Czekamy na efekty i propozycje, których dziś tu z pewnością będzie wiele – mówi Liliana Tomaszewska, dyrektor SP 23 w Płocku.
No i rzeczywiście kilkuset młodych projektantów ma swoje pomysły. A wśród nich jeszcze więcej zielonych terenów, budek lęgowych dla ptaków, drzew, tras spacerowych, a także domów z energooszczędnymi instalacjami. Ale także nie zabrakło pomysłów, aby na Podolszycach były kafejki internetowe i metro.
Partnerem wydarzenia jest samorząd województwa mazowieckiego.
Więcej we wtorkowym wydaniu „Tygodnika Płockiego”.
rad
fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Inicjatywa może i spoko ale bardzo nie fair potraktowane zostały dzieciaki w szkołach. Grupka dzieci wybranych mogla tylko brać udział w zabawie, reszta natomiast mogla tylko patrzeć i oczywiście było im bardzo przykro z tego powodu nie mogli nawet dotknąć tych klocków. Wybrani natomiast dostali nagrody, pizze i zestawy klocków do domu. Uważam że to było bardzo nierówne traktowanie jeśli macie organizować tego typu imprezy trzeba by to rozwiązać w jakiś inny sposób. Bo nasze dzieciaki tylko patrzyły i w domu był smutek, żal a nie miłe wspomnienia. Nawet żadnych upominków nie dostali. Bardzo niemiła impreza , organizatorzy Czas pomyśleć nad zmianami.
Tak to była lekcja podziałów dla dzieci. Miała być zabawa był płacz i smutek...
Inicjatywa może i spoko ale bardzo nie fair potraktowane zostały dzieciaki w szkołach. Grupka dzieci wybranych mogla tylko brać udział w zabawie, reszta natomiast mogla tylko patrzeć i oczywiście było im bardzo przykro z tego powodu nie mogli nawet dotknąć tych klocków. Wybrani natomiast dostali nagrody, pizze i zestawy klocków do domu. Uważam że to było bardzo nierówne traktowanie jeśli macie organizować tego typu imprezy trzeba by to rozwiązać w jakiś inny sposób. Bo nasze dzieciaki tylko patrzyły i w domu był smutek, żal a nie miłe wspomnienia. Nawet żadnych upominków nie dostali. Bardzo niemiła impreza , organizatorzy Czas pomyśleć nad zmianami.
Tak to była lekcja podziałów dla dzieci. Miała być zabawa był płacz i smutek...