Reklama

Dwupasmówka, kolej, lotnisko

23/11/2011 08:45
W zeszłym tygodniu w Płocku samorządowcy dyskutowali nad strategią rozwoju województwa mazowieckiego na najbliższe lata. W szczególności zastanawiali się nad przyszłością subregionu płockiego, który w ostatnich latach został przez władze centralne zupełnie zapomniany. Nasze miasto omijają wszystkie projektowane autostrady i drogi szybkiego ruchu, nie mamy również szybkich połączeń kolejowych z najbliższymi miastami. Jednym słowem, Płock jest odcięty od świata. Podczas środowej konferencji pojawiło się jednak światełko w tunelu. Samorządowcy obiecują, że już za kilka lat pojedziemy do stolicy szybką koleją, drogą szybkiego ruchu albo polecimy samolotem. Rozwój infrastruktury transportowej ma przyciągnąć do naszego regionu nowych inwestorów.
W projektowanych dokumentach – strategii rozwoju i planie zagospodarowania przestrzennego województwa mazowieckiego – zostaną zapisane priorytety, jakie stoją przed każdym z mazowieckich subregionów. Jakie dziedziny będą szczególnie wspierane, jakie inwestycje i gdzie będą realizowane, na jakie działania będą udzielane dotacje unijne. Konferencja w Płocku była częścią konsultacji społecznych nad tymi dokumentami. Do sali konferencyjnej Centrum Edukacji Grupy Orlen przybyli przedstawiciele władz, instytucji oraz środowisk lokalnych.
– Płock ma duży potencjał, ale na skutek braku dobrych rozwiązań komunikacyjnych odsuwa się od metropolii warszawskiej – mówił podczas konferencji marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. – Musimy zrobić wszystko, aby Płock mógł się rozwijać. Pojawia się taka szansa z racji budowy portu lotniczego w Modlinie. Trwają prace wykończeniowe i lotnisko zostanie uruchomione już w czerwcu. Myślę, że będzie to pozytywny impuls i ważny element rozwoju regionu. Niezwykle ważna dla Płocka jest również koncepcja budowy linii kolejowej z Modlina do Płocka. Linia mogłaby powstać do 2016 lub 2017 roku. Koszt inwestycji to około 1,6 mld zł. To dużo, ale na tę inwestycję moglibyśmy pozyskać znaczące środki unijne.
Dzięki inwestycji z Płocka do Warszawy można by dojechać w 45 minut, a w pół godziny do Modlina. Przypomnijmy, że obecnie przez Kutno do stolicy jedzie się około 2,5 godziny. W przyszłości linia mogłaby być przedłużona do Włocławka. Samorząd województwa mazowieckiego zlecił przygotowanie wstępnego studium wykonalności budowy nowej linii kolejowej relacji Modlin-Płock. Dokument zawiera analizę wszystkich aspektów inwestycji – czy jest ona możliwa do przeprowadzenia, z jakimi kosztami należy się liczyć i jaki podmiot mógłby ją realizować. W studium wskazano trzy najlepsze warianty przebiegu linii. Za najlepszy uznano ten wiodący m.in. przez tereny gmin Mała Wieś i Bodzanów. Stąd tory skierowane zostałyby w okolice kompleksu petrochemicznego w gminie Słupno i w Płocku. Całkowita długość linii kolejowej w proponowanym wariancie wynosi około 68 km i jest najkrótsza.
Pomysł budowy linii kolejowej popiera również do niedawna starosta płocki, a obecnie poseł na Sejm Piotr Zgorzelski, który w trakcie konferencji podkreślał, że ten projekt to krok milowy w rozwoju Mazowsza Płockiego.
Zwolennikiem budowy nowego połączenia jest również prezydent Płocka Andrzej Nowakowski. – Mamy świadomość, jak ważna jest strategia rozwoju województwa mazowieckiego i koncepcja budowy linii kolejowej. To byłaby realna szansa rozwoju naszego miasta. To byłoby nasze okno na świat. Obecnie jesteśmy na uboczu. Do najbliższych autostrad i dróg szybkiego ruchu mamy 30-40 km. Ważna jest również budowa obwodnic oraz rozwój przedsiębiorczości i Płockiego Parku Przemysłowo-Technologicznego.

Potrzebna droga szybkiego ruchu

Ze sceptycyzmem do budowy proponowanej linii kolejowej podchodził Jan Brudnicki, prezes Izby Gospodarczej Regionu Płockiego. – Trzeba podchodzić do projektu realnie. Będzie ciężko zrealizować tę inwestycję – podkreślał prezes, dodając, że Płock jest najbardziej zaniedbanym ośrodkiem subregionalnym, jeśli chodzi o infrastrukturę na Mazowszu i trzeba wpłynąć na rządzących, aby nie pomijano naszego miasta we wszystkich koncepcjach i strategiach rozwoju. Odniósł się do problemu drogi szybkiego ruchu S10, która ma przebiegać przez Sierpc i Lipno, ale omijać Płock. – Obiecują nam, że jakaś droga szybkiego ruchu będzie przebiegała przez Płock może po 2020 roku. Tymczasem przez Siedlce będzie biegła autostrada A2, a przez Radom droga S7. Nawet mniejsze miasta, jak Ciechanów czy Ostrów Mazowiecka, będą miały lepsze połączenia. Proponuję, abyśmy wszyscy wspólnie w subregionie wnikliwie analizowali projekty rządowe i lobbowali, aby w Płocku wreszcie powstawały jakieś inwestycje komunikacyjne. Płock na to zasługuje, ponieważ jest największym ośrodkiem przemysłowym w tej części Europy i strategicznym punktem w Polsce.
Gdyby udało się przybliżyć projektowaną drogę szybkiego ruchu S10 w kierunku Płocka, mieszkańcy naszego miasta zyskaliby doskonałe połączenie drogowe ze stolicą oraz Toruniem, Bydgoszczą czy Szczecinem. Co ważne, podróż do stolicy mogliby odbyć korzystając z dróg szybkiego ruchu, ponieważ w Płońsku droga S10 ma łączyć się z S7, która pobiegnie dalej w kierunku Warszawy, Radomia i Krakowa.
Marzena Kalaszczyńska-Kikiewicz, prezes zarządu stowarzyszenia „Silni Razem”, próbowała zwrócić uwagę uczestnikom konferencji na fakt, że oprócz inwestycji ludzie, głównie ci starsi i niepełnosprawni, potrzebują opieki. – Nie zapominajmy o ludziach wykluczonych społecznie. W Płocku mamy 10 proc. osób niepełnosprawnych i 16 proc. ludzi starszych i w wieku poprodukcyjnym. Trzeba im zapewnić opiekę systemową. Chciałabym, aby w strategii znalazł się projekt budowy modelowego domu dziennego pobytu, gdzie można by zapewnić opiekę ludziom starszym i niepełnosprawnym. Przykro mi również z tego powodu, że w Płocku i okolicy nie ma w żadnym szpitalu oddziału geriatrycznego.
Obecny na konferencji Zbigniew Kruszewski, prezes Towarzystwa Naukowego Płockiego, apelował, aby tworzyć na Mazowszu regionalne programy wspierania przedsiębiorczości i strategie rozwoju kapitału ludzkiego. Z przeprowadzonych przez Mazowieckie Biuro Planowania Regionalnego badań wynika, że ludność z obszarów peryferyjnych odpływa w kierunku Warszawy, ponieważ w stolicy ulokowane są największe przedsiębiorstwa i tu najłatwiej znaleźć pracę i założyć własny interes. Warszawa jest więc dla Płocka z jednej strony szansą na rozwój, a z drugiej zagrożeniem.

Lotnisko dla regionu

Okazuje się, że jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, płocczanie będą mogli jeszcze szybciej dotrzeć nie tylko do stolicy, ale również innych miejsc w kraju. Prezydent Andrzej Nowakowski zapewniał, że pomimo oddania do użytku w czerwcu przyszłego roku lotniska w Modlinie, lotnisko powstanie również w Płocku. Nie będzie to jednak port lotniczy obsługujący duże samoloty pasażerskie, ale będą w naszym mieście startować i lądować tzw. powietrzne taksówki, obsługujące samoloty w komunikacji regionalnej. Uczestniczący w dyskusji Sławomir Adamkowski, dyrektor Aeroklubu Ziemi Mazowieckiej, przekonywał, że modernizacja lotniska przyczyniłaby się do większego zainteresowania naszym miastem inwestorów.
Najprawdopodobniej w aktualizowanej strategii rozwoju Mazowsza znajdzie się również projekt „Wielkiej Obwodnicy Mazowsza” łączącej ośrodki subregionalne naszego województwa, wzmocnienie roli drogi wojewódzkiej 575 z Płocka do Kazunia oraz modernizacja linii kolejowej Płock-Kutno. Ważny jest także rozwój Płockiego Parku Przemysłowo-Technologicznego oraz budowa ropociągu Płock–Brody, który zapewni alternatywny kierunek dostaw ropy naftowej do Płocka z rejonu Morza Kaspijskiego. Zaplanowano poprawienie infrastruktury Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Płocku oraz rewitalizację „Małachowianki”. Priorytetem władz województwa będzie również budowa Term Gostynińskich, rewitalizacja pałacu w Sannikach oraz budowa Centrum Kulturalno-Rekreacyjnego Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu. Nie zapomniano także o modernizacji wałów przeciwpowodziowych na Wiśle i pogłębianiu koryta rzeki. O wpisanie do strategii zadań związanych z ochroną przeciwpowodziową apelował wójt gminy Słubice Józef Walewski.
Jeśli chodzi o realizację poszczególnych inwestycji, to wiele zależy nie tylko od chęci urzędników, ale od tego, czy Mazowsze, którego PKB przekracza 75 proc. średniej dochodowej na głowę mieszkańca Unii Europejskiej, zostanie włączone do tzw. regionów przejściowych. Trzeba w tym miejscu wyjaśnić, że Mazowsze nie jest wcale takie bogate, a wysoka średnia PKB w statystykach województwa generowana jest głównie przez Warszawę. Jeśli tak się nie stanie, nasze województwo nie będzie mogło korzystać z funduszy strukturalnych w takim zakresie, jak do tej pory. Wraz ze zwiększaniem się dochodu województwa coraz wyższe będzie również „janosikowe”, czyli subwencja wyrównawcza, dzięki której polskie województwa o wyższych przychodach przekazują część swoich dochodów na rzecz tych biedniejszych. W praktyce Mazowsze jest jedynym spośród wszystkich 16 województw w kraju, które płaci „janosikowe”. Podczas płockiej konferencji marszałek Adam Struzik podkreślał, że w ciągu ostatnich 7 lat Mazowsze przekazało biedniejszym regionom ponad 5 mld zł, a faktem jest, że jeśli mniej dostaniemy z Unii i więcej wydamy na wsparcie biedniejszych regionów, mniej zostanie nam na realizację zawartych w strategii inwestycji.
Marcin Śmigielski
marcin@tp.com.pl
Co należy zrobić, aby Mazowsze Płockie mogło sprawniej się rozwijać?
O to zapytaliśmy uczestników konferencji dotyczącej strategii rozwoju i planu zagospodarowania przestrzennego województwa mazowieckiego. Z odpowiedzi wynika, że priorytetową sprawą dla naszego regionu jest rozwój infrastruktury transportowej.

Katarzyna Rogucka-Maciejowska (samorządowiec)
Po pierwsze, nasz region potrzebuje lepszych rozwiązań komunikacyjnych i transportowych. Po drugie, niezbędna jest spójność tego terenu, w kontekście współpracy międzygminnej. Potrzebny jest także rozwój na terenach wiejskich przedsiębiorczości pozarolniczej. Po trzecie, trzeba inwestować w młodzież, po to aby młodzi ludzie nie czuli się wykluczeni.

Mariusz Bieniek (burmistrz Wyszogrodu)
Poza infrastrukturą drogową i kolejową ważne jest stworzenie sfery biznesu, tzn. stwarzanie miejsc do inwestowania i tworzenia miejsc pracy, bo dzisiaj ma to wielowątkowe znaczenie. Po pierwsze, daje pracę i hamuje wypływanie z regionu kapitału ludzkiego, szczególnie tego najmłodszego i rozwojowego. Po drugie, daje dochody podatkowe gminom i przekłada się na jakość życia.

Lech Księżakowski (wiceprezes Izby Gospodarczej Regionu Płockiego)
Władze samorządowe powinny się tak zorganizować, aby stworzyć w regionie warunki dla biznesu – to jest podstawowa sprawa. Jak to się uda, będą i miejsca pracy, i podatki na inwestycje. Ale aby te warunki były dobre dla biznesu, potrzebny jest właściwy teren dla potencjalnych inwestorów i ulgi podatkowe.

Radosław Lewandowski (kierownik płockiej delegatury Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie)
Najistotniejsze są rozwiązania komunikacyjne – ważna jest głównie kwestia kolei i połączenia z lotniskiem w Modlinie. Musimy być dobrze skomunikowani z resztą kraju, żeby opłacało się do nas przyjeżdżać i tu inwestować.

Michał Górecki (mieszkaniec Gostynina)
Potrzebna jest zmiana stanu infrastruktury drogowej, która według mnie jest kluczowa dla regionu. Ważne jest również to, aby państwo traktowało ludzi nie tylko jako ogół społeczeństwa, ale również zauważało poszczególne jednostki.

Witold Kwapiński (dyrektor Gostynińsko-Włocławskiego Parku Krajobrazowego)
Największą bolączką Płocka jest odizolowanie komunikacyjne. Ważna jest również kwestia uregulowania Wisły i to nie tylko odcinka od Płocka w kierunku Warszawy, ale również Zalewu Włocławskiego i budowy następnego stopnia wodnego poniżej Włocławka. To wszystko ułatwiłoby komunikację wodną z innymi regionami.                    mś
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości