Reklama

Dwa rekordy Polski

04/03/2004 14:01
Były trzy wydarzenia pierwszego dnia Grand Prix Polski w pływaniu, które odbyło się w Płocku. Dwa rekordy Polski i udział w zawodach Ronalda Karnaugha, od niedawna Polaka, który zdecydował się zmienić obywatelstwo z amerykańskiego na polskie, by wystartować w Igrzyskach Olimpijskich w Atenach.
– Zawody stały na niezłym poziomie, czego dowodem są dwa rekordy Polski – powiedział sędzia główny Bogdan Ciundziewicki. – Obydwa na 800 m stylem dowolnym. Otylia Jędrzejczak (AZS AWF Warszawa) była najszybsza wśród pań, ustanawiając nowy najlepszy wynik w kraju 8:26,19, tym samym poprawiła wynik Magdy Dyszkiewicz, zaś wśród panów nowy rekord ustanowił Paweł Korzeniowski (Dwory Unia Oświęcim), który poprawił swój rekord. Nowy najlepszy wynik na tym dystansie wynosi teraz 7:50,65.
Kibice z zainteresowaniem obserwowali występ Ronalda Karnaugha (rocznik 1966), który zwyciężał na wszystkich dystansach, na jakich startował, a który reprezentował barwy Polskiego Związku Pływackiego. – Ronald jest amerykańskim olimpijczykiem, ale od roku jest Polakiem – tłumaczył Jerzy Kowalski, trener kadry narodowej. – Ubiega się o kwalifikacje olimpijskie z naszą reprezentacją. Pierwszego dnia zawodów pływał cztery razy i cztery razy wygrał, pokazał naszej młodzieży, jak się walczy. Pokazał też, że nie ma się co obawiać dużej ilości startów, nawet w tak zaawansowanym wieku. Bo pamiętać trzeba, że on rywalizował z zawodnikami o połowę od niego młodszymi. Ronald jest lekarzem medycyny, a rozkwit jego kariery przypadał na lata osiemdziesiąte. Godził wtedy studia medyczne z karierą sportową, potem miał praktykę lekarską, a dziś nadal pływa tak, że może być wzorem. Na dodatek szczyci się paroma publikacjami na temat medycyny sportowej, odżywiania. Nasi młodzi sportowcy mogą brać z niego przykład.
Nie wiadomo czy Ronald wystąpi w Atenach w barwach reprezentacji Polski, powinien jeszcze reprezentować poziom, który zagwarantuje mu udział w IO. Jest tego bliski. Na razie musi przepracować solidnie okres przygotowawczy do Mistrzostw Polski, które odbędą się na początku czerwca. Ronald wraca w środę do USA, do Oregonu, gdzie będzie trenował pod okiem swojego prywatnego trenera Paula Bergena, z którym przygotowuje się do polskich kwalifikacji olimpijskich. Na początku marca zbierze się jeszcze Biuro FINA, czyli Światowej Federacji Pływania i tam zostanie podjęta ostateczna decyzja, czy będzie mógł reprezentować Polskę.
Drugi dzień zawodów trwał niewiele ponad 90 minut i nie przyniósł większych emocji. Zawodników było niewielu, krótkie serie, a wydarzeniem okrzyknięto przegraną Ronalda Karnaugha na 100 m stylem klasycznym. Najbliżej rekordu Polski była Otylia Jedrzejczak startująca na 400 m dowolnym, która popłynęła zaledwie o 0,5 sek. gorzej od swojego wyniku. Jej rywalki pojawiły się na mecie dopiero 10 sek. później.
Otylia okazała się także najlepszą zawodniczką Grand Prix, a zwycięstwo dało jej rekord Polski na 800 m stylem dowolnym, który ustanowiła pierwszego dnia zawodów. Nie był to jej pierwszy rekord pobity w Płocku, poprzedni poprawiła w 2000 roku. Na zawody przyjechała z USA, gdzie przygotowuje się do uzyskania minimum do Igrzysk Olimpijskich.
– Nie mam na razie zagwarantowanego startu w Atenach – powiedziała, muszę dopiero uzyskać minimum. Na razie trenowałam w USA, gdzie codziennie przepływałam 16 – 18 km. Na tym etapie przygotowań nie oczekiwałam uzyskania dobrych wyników, rekord Polski był wielkim zaskoczeniem, a jeszcze taka duża różnica. Tego się nie spodziewałam. Na razie ciężko trenuję, nie mam czasu na życie prywatne, ale po Igrzyskach na pewno zrobię sobie przerwę.
Zawody Grand Prix były okazją do startu najlepszych płockich pływaków. Kasia Kowalczyk zajęła II miejsce na 50 m stylem dowolnym, III na 100 m stylem zmiennym oraz 100 m dowolnym i VI miejsce na 50 m stylem motylkowym. Za te wyniki i swoje wcześniejsze osiągnięcia została powołana do kadry olimpijskiej C 15 i 16–latków i została objęta przygotowaniami do Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Dzięki temu powołaniu Kasia będzie teraz jeździć wraz z najlepszymi w swojej kategorii wiekowej na zgrupowania i na zawody. To duże wyróżnienie, ale i obowiązek. Trener Kasi Jurij Szyczkow był bardzo dumny ze swojej podopiecznej.
Paulina Kret także zajmowała miejsca w gronie najlepszych. Na 50 m stylem grzbietowym zajęła III miejsce, taką samą pozycję na 50 m dowolnym, tuż za swoją koleżanką klubową Kasią, IV na 100 m dowolnym i VI na 100 m stylem grzbietowym.
Startowali także, ale zajmowali dalsze pozycje: Damian Pora, Jakub Dobies, Piotr Gałka, Artur Kowalski, Łukasz Szypryt, Katarzyna Żołnowska, Michał Rytczak, Mateusz Gontarek i Anna Samowska.
Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości