Reklama

Dwa pokolenia, jeden duch

05/06/2014 03:14
Najlepsi absolwenci Liceum im. marsz. St. Małachowskiego odebrali Królewskie Medale Diligentiae. Tegoroczni prymusi otrzymali je z rąk swoich nieco starszych kolegów, którzy mury Małachowianki opuścili kilkadziesiąt lat temu. Podczas uroczystości pożegnania absolwentów wręczono jeden złoty i osiem srebrnych medali.
Złoty Medal otrzymała Aneta Durmaj. Srebrnymi Medalami Diligentiae uhonorowano: Adriannę Zembrzycką, Adę Tymińską, Aleksandrę Nowakowską, Weronikę Łyczek, Gabrielę Lewandowską, Milenę Ezman, Annę Świerczakowską, Malwinę Kroczewską. Medale wręczali absolwenci Małachowianki prof. Jerzy Kaczorowski (absolwent rocznik 1964) i prof. Przemysław Bieńkowski (absolwent rocznik 1989). Podczas piątkowej uroczystości były podziękowania i gratulacje za trzy wspólnie spędzone lata. Były wspomnienia i wzruszenia oraz życzenia dalszych sukcesów na studenckiej drodze.
Szkolna tradycja honorowania uczniów mających najlepsze wyniki na zakończenie nauki w szkole ma kilkusetletnią tradycję. Jest powrotem do pomysłu zapoczątkowanego przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, który ustanowił medal w 1786 roku. Po raz pierwszy królewskie wyróżnienie, złoty medal, otrzymał Emeryk Zabłocki, srebrnym uhonorowano Franciszka Czermińskiego i Damazego Szulborskiego. Ze względu na ówczesną sytuację polityczną medale przyznawano jeszcze tylko przez sześć lat. Do tradycji związanej z nagradzaniem tym zaszczytnym odznaczeniem powrócono w 1964 roku. Otrzymują je podczas uroczystości rozdania świadectw najlepsi uczniowie. Uczeń z najwyższą średnią nagradzany jest złotym, a pozostali prymusi – srebrnymi Medalami Diligentiae.     rad
Małachowiacy pod krawatem
Małachowiacy pięknie podtrzymują tradycje. Zobowiązują ich do tego wiekowe mury najstarszej szkoły i setki znakomitych absolwentów. To ich przedstawiciele każdego roku wręczają królewskie medale najwybitniejszym absolwentom. Ale matura 2014 przejdzie do historii także z innego powodu – wyprawę w przeszłość odbyli maturzyści z rocznika 1964.
W ich imieniu tegoroczne świadectwa prymusom wręczał historyk literatury prof. Jerzy Kaczorowski. – Czasem wiedza nam ucieknie, ale wartością jest wierność i solidarność. Małachowianka to pewna wartość i rodzaj szlachectwa, które zobowiązuje. Życzę wam, żebyście ten rodzaj zobowiązania nieśli w życie – powiedział profesor. Przemysław Bieńkowski – lekarz i profesor nauk medycznych, którego ojciec ukończył najstarsze płockie liceum w 1964 roku, ufundował szkole krawaty. Taki krawat, na którym znalazły się barwy z długiej historii szkoły, będą nosić uczniowie w nowym roku. – Małachowianka zawsze była, jest i będzie w moim sercu. Lećcie wysoko, realizujcie marzenia – życzył. Pierwszy krawat dostał druh Chojnacki z kręgu harcerskiego Z Tumskiego Wzgórza, który funkcjonuje wciąż w Warszawie. To on jest autorem pieśni, która będzie hymnem LO im. Marszałka Stanisława Małachowskiego. Usłyszeliśmy go w wykonaniu szkolnego chóru pod dyrekcją Sławomira Gałczyńskiego.
Irena Kaźmierkiewicz w imieniu rocznika 1964 podarowała szkole tableau z absolwentami, a Jacek Kaczyński w imieniu Towarzystwa Małachowiaków pytał, w której szkole można tak siedzieć obok swoich kolegów sprzed pół wieku. I zalecał:
– Uśmiechajcie się do ludzi, mówcie „serwus, małachowiaku” i pomagajcie im, jak umiecie. Dyrektor liceum Renata Kutyło-Utzig nie ukrywając wzruszenia, dziękowała maturzystom z rocznika 1964, że przypięli na tę uroczystość tarcze szkolne z tamtych lat. A rocznik 2014 wyfruwając na świadectwach w świat, dziękował:
– Wybaczamy wam te wszystkie niezapowiedziane kartkówki i klasówki. Dawny studniówkowy Elvis, a dziś uznany naukowiec Marcin Mitura, absolwent z roku 1998, w tym roku rozpoczął konsultacje ze zdolnymi chemikami z Małachowianki. On też otrzymał podziękowania i brawa obu roczników.    (lesz)
fot. D. Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości