Do niedawna Gostynin był miastem, w którym w Miejskim Towarzystwie Budownictwa Społecznego cena za metr kw. mieszkania w przeliczeniu na czynsz była najmniejsza w kraju - wynosiła 4,99 zł. Niskich stawek dopatrzył się Bank Gospodarstwa Krajowego w Warszawie, który dysponuje środkami Krajowego Funduszu Mieszkalnictwa.
Aktualnie w Gostyninie jest 8 bloków MTBS-u (przy ul. Targowej, Czapskiego, 3. Maja, Bierzewickiej), kolejny, z 48 mieszkaniami, zostanie oddany do użytku w końcu tego roku przy ul. Ozdowskiego. Zgodnie w wymogami Krajowego Funduszu Mieszkalnictwa stawka lokalu na wynajem musi starczyć na miesięczną spłatę kredytu (2% miesięcznie, płatności rozłożone na 30 lub 35 lat) oraz bieżące naprawy i remonty, które zapobiegną ewentualnej degradacji budynku. Czasy są takie, że trudno temu sprostać.
Wspomniany już bank dopatrzył się, że w Gostyninie obowiązują najniższe stawki - ostatnio 5,5 zł czynszu za metr kw. mieszkania. Jeśli kredyt wzięto aż na 35 lat, wtedy spłata jest droższa i automatycznie stawka wynajmu musi być wyższa. W Gostyninie wzrosła więc do 6,3 zł za metr kw. Burmistrz miasta Włodzimierz Śniecikowski mówi, że trzeba się do tego dostosować, ponieważ już samo otrzymanie kredytu na budowę MTBS-owskich mieszkań to swego rodzaju nobilitacja: - Mieszkania z MTBS-u mogą być droższe w opłatach, ale są lepiej wykonywane, na przykład od razu z ocieplanymi ścianami. Obecnie miasto na ich budowę przekazuje działkę i wykłada 30 % wartości mieszkań, reszta pochodzi z kredytu, bloki są zastawiane pod hipotekę.
Między 5,5 zł a 6,30 zł dużej różnicy raczej nie ma, a dostosować się do zaleceń Krajowego Funduszu Mieszkalnictwa i tak trzeba było, ponieważ nie wiadomo, czy w niedalekiej przyszłości przeciętnie uposażoną rodzinę w ogóle będzie stać na kupno własnego mieszkania.
(eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze