Chrystianizacja Polski nie mogła odbyć się bez udziału mnichów. Jako pierwsi przybyli do naszego kraju z czeską księżniczką Dobrawą czarni benedyktyni, którzy mieli za zadanie pomóc w nowym chrześcijańskim państwie, tworzyć podstawy administracji kościelnej i państwowej. Ich opactwa szybko stały się ważnymi centrami cywilizacyjnymi, oddziałującymi na sąsiadujące z nimi lokalne społeczności. To im zawdzięczamy pierwsze większe założenia ogrodów i sadów w Europie, gdyż ważnym składnikiem zakonnego jadłospisu były jarzyny i owoce. To mnisi wprowadzili hodowlę śliwek w okolicach Padwy, jak też zakładali sady śliwkowe w okolicach Paryża. W Polsce również rozwój sadownictwa zawdzięczamy zakonnikom. W sadach hodowali ciekawe odmiany drzew owocowych, które sprowadzali z siostrzanych opactw i klasztorów. Dzisiaj niewielkie przydomowe sady wypierane są przez sady przemysłowe. Na szczęście tendencji tej przeciwstawia się ruch rzemieślniczej produkcji żywności, który nie korzysta z surowców otrzymywanych na masową skalę. Od wielu lat najważniejszą imprezą kulinarną Podkarpacia są „Powidlaki”, organizowane w Krzeszowie. Na okolicznych wzgórzach tej miejscowości rosną tysiące drzew śliwkowych (częściowo nawet w zdziczałych sadach). Jesienią ze śliwek tam zebranych w miedzianych kotłach smażone są powidła. Nie dodaje się do nich cukru, bo zebrane z nasłonecznionych wzgórz owoce są wystarczająco słodkie. Od 2006 roku krzeszowskie powidła wpisane są na Listę Produktów Tradycyjnych. Będąc na Podkarpaciu warto stamtąd przywieźć sobie taką kulinarną pamiątkę, zwłaszcza że dobrze wysmażone powidła zachowują swoją trwałość nawet przez kilkanaście lat.
Rogaliki z powidłami
Skład:
500 g mąki;
40 g świeżych drożdży;
250 ml śmietany kremówki;
1 jajko;
2 żółtka;
80 g cukru pudru;
80 g masła lub margaryny;
szczypta soli;
250 g krzeszowskich powideł;
5 łyżek cukru pudru;
1 łyżka ciemnego rumu;
1 jajko do smarowania rogalików.
Wykonanie:
W dużej misce przygotowujemy rozczyn z drożdży, śmietany, łyżki mąki i cukru pudru. Przykrywamy miskę lnianą ściereczką i pozostawiamy rozczyn na 15 minut do wyrośnięcia. W tym czasie roztapiamy masło. Następnie do miski z rozczynem dodajemy jajko, żółtka, sól, pozostały cukier i mąkę. Ciasto wyrabiamy drewnianą łyżką, wlewamy letnie, roztopione masło i ponownie wyrabiamy ciasto, aż będzie lśniące i elastyczne. Gotowe ciasto odkładamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Wyrośnięte ciasto ponownie zagniatamy i rozwałkowujemy na grubość ok. 4 mm. W dalszej kolejności ciasto kroimy na pasy o szerokości 10 cm, a następnie na trójkąty. Na środku każdego trójkąta układamy 1/2 łyżeczki powideł i zwijamy go od podstawy, lekko wyginając formujemy rogalik. Rogaliki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawiamy do wyrośnięcia. Wyrośnięte rogaliki smarujemy jajkiem roztrzepanym z łyżką wody. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 190 st. C przez ok. 20 minut. Po upieczeniu, gdy lekko przestygną, lukrujemy je lukrem otrzymanym z utarcia cukru pudru z rumem.
Krzeszów jest miejscowością położoną na prawym brzegu Sanu. Rzeka ta dawniej była ważnym traktem handlowym, którym spławiano towary, m.in. do Warszawy, Torunia i Gdańska. Żyzne, lessowe ziemie okolic Krzeszowa pozwalały na zakładanie sadów. Wśród drzew owocowych, które w nich dominowały, przeważały śliwy, z których owoców jesienią smażono powidła. Przy produkcji powideł ważne jest wielogodzinne mieszanie. Mieszając drewnianą kopyścią, należy nie dopuścić do przypalenia, czyli do powstania tzw. kocura. Na szczęście „kocur” nie psuje całej zawartości kotła, ale nieuważnej osobie, która winna była starannie mieszać powidła, z pewnością przysparza pracy przy jego szorowaniu.
dr Izabela Chudzyńska etnolog, antropolog jedzenia
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze