Nie udał się debiut Pavola Stano na ławce trenerskiej przed własną publicznością. Stawiani w roli faworytów Nafciarze ulegli wrocławskiemu Śląskowi 1:2.
Od początku spotkania Wisłą narzuciła swój styl gry, długimi momentami zamykając piłkarzy Śląska na ich własnej połowie. Dobra grę gospodarzom udało się udokumentować w 26 minucie spotkania, kiedy to, po dobrze rozegranym rzucie wolnym, Piotr Tomasik wyprowadził płocczan na prowadzenie. Po utracie bramki goście zaczęli grać trochę odważniej, ale brakowało konkretów. Jedynym wyjątkiem było groźne uderzenie Caye Quintany, ale na posterunku był Kamiński, który wybił piłkę z linii bramkowej.
Po zmianie stron zmienił się również obraz gry. Goście poukładali swoją grę i już 7 minut po wznowieniu gry doprowadzili do wyrównania, a autorem bramki był Erik Exposito. Śląsk nie zamierzał na ty poprzestać, gospodarze zaś zgubili gdzieś rytm z pierwszej połowy. I kiedy już wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, w doliczonym czasie gry Fabian Piasecki dał gościom 3 punkty.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze