Reklama

Dlaczego Popeye jadł szpinak?

14/04/2015 14:46
Najbardziej znanym na świecie konsumentem szpinaku był bohater amerykańskiego komiksu żeglarz Popeye. To jemu Ameryka zawdzięcza wzrost o 33 proc. sprzedaży tego warzywa w latach 30-tych XX wieku. Tenże bohater komiksu, a później filmu animowanego, swoją siłę czerpał ze spożywania ogromnych ilości szpinaku. Właśnie w tym czasie, gdy amerykańskie dzieci bawił „szpinakożerny” żeglarz, w świecie nauki funkcjonował pogląd (oparty o badania niemieckiego naukowca z końca XIX wieku), że warzywo to jest porównywalnie bogate w żelazo jak czerwone mięso. Jednak mit ten, już na początku 50-tych lat XX wieku (o którego rozprzestrzenianie obwiniano Popeya), zaczęto obalać. Szpinak owszem, miał w swoim składzie żelazo, ale trudno przyswajalne i wcale nie było go w nim aż tak dużo. Tymczasem w prasie (w tym też naukowej) pod adresem Popeya zaczęły ukazywać się kąśliwe uwagi typu – lepiej by było, gdyby zamiast szpinaku żuł puszkę po nim. Niestety wiedza tychże krytykantów była płytka. Nie wiedzieli, iż Popeye nie jadł szpinaku z powodu żelaza, a witaminy A. Dowodem na to jest komiks z lipca 1932 roku, a w nim scenka, gdzie dziewczyna Popeya o imieniu Oliwia pyta go (widząc jak spożywa szpinak prosto z grządki):
– Dobry Boże! Czy ty jesteś koniem?
Na co żeglarz odpowiada:
– Szpinak jest bogaty w witaminę A, a ona czyni człowieka silnym i zdrowym.
Skoro zatem Popeye jadał szpinak ze względu na witaminy, a nie żelazo, to wydaje się być dobrym powodem, aby czynić to nadal.
Rolada ze szpinakiem i wędzonym łososiem
(wg Anetty Głowińskiej z Dąbrówczyna)
Skład:
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości