To była niecodzienna impreza, zorganizowana z okazji 10 rocznicy nadania Gimnazjum nr 4 imienia Obrońców Płocka 1920. W sobotnie przedpołudnie atrakcji dla dzieci i ich rodziców było tak wiele, że każdy mógł znaleźć coś dla siebie.
Najważniejsi tego dnia byli kandydaci do gimnazjum, którzy mogli poznać szkołę, kadrę nauczycielską i możliwości pracy w różnych agendach szkolnych. Ale nie tylko dla nich przygotowany został piknik. Najmłodsi hasali na dmuchawcach, a starsi znakowali swoje rowery i oglądali tresurę psa obronnego. Dziewczynki korzystały z „salonu piękności”, poprawiały make-up i przy dyskretnej pomocy koleżanek, pań i mam wykonywały dla siebie biżuterię.
Przy organizacji pikniku zaangażowani byli nie tylko uczniowie i nauczyciele Gimnazjum nr 4. Na brak pracy nie narzekały służby mundurowe. Fachowcy od gaszenia pożarów realizowali marzenia płci męskiej – pozwalali chłopcom wejść do wozu strażackiego, zapanować nad wężem i polać wodą nie tylko szkolny trawnik. Policjanci zgromadzili wokół siebie fanów jazdy na motorowerze, a straż miejska za sprawą alkogogli wprowadziła część pań i panów w stan nieważkości. W ten sposób zabawa stała się lekcją przestrogi przed nieodpowiedzialnym zachowaniem na drodze.
Na przestraszonych utratą prostego chodu po doświadczeniu z alkogoglami i rozentuzjazmowanych rozgrywkami sportowymi czekała opieka medyczna Sanepidu i PCK. Rozgrzani słońcem i zmęczeni harcami na obiektach sportowych mogli odpocząć przy stolikach i posilić się ciastami upieczonymi przez rodziców lub skorzystać z kuchni polowej serwującej przepyszną grochówkę, którą sponsorowała Rada Mieszkańców Osiedla Dobrzyńska. Po wielogodzinnej zabawie uczestnicy pikniku obejrzeli występy szkolnych tancerek i tancerzy oraz kibicowali dyrektorowi, który odważnie stanął w szranki z młodzieżą przy stole tenisowym. Nie zabrakło też atrakcji dla pragnących nauczyć się udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej.
– Osiedlowe święto radości możemy uznać za bardzo udane. Goście nie zawiedli, pogoda dopisała, a przygotowane wspólnie z rodzicami uczniów i parafią atrakcje pozwoliły na świetną zabawę. Dodam tylko, że to dzięki uprzejmości księdza proboszcza Parafii Ducha Świętego na placu wyrosły dmuchawce i powstały zjeżdżalnie. Nasz piknik pokazał, jak wiele jest jeszcze możliwości, by działać w środowisku lokalnym – podsumował dyrektor Gimnazjum Krzysztof Denst. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze