Europejska kasa tylko dla wyznawców „europejskich wartości”. Taki komunikat nadszedł w ubiegłym tygodniu z miłującej wolność i niedyskryminację Brukseli. Unijna „komisarz do spraw równości” ogłosiła, że Unia odrzuciła kilka projektów polskich gmin w ramach „Partnerstwa miast”, ponieważ „przyjęły rezolucje dotyczące stref wolnych od lgbt” lub „praw rodziny” niezgodne z „europejskimi wartościami” i „prawami podstawowymi”. Jakie to rozwiązania wcielane w życie w polskich gminach są niezgodne z „europejskimi wartościami”, a dotyczą „praw rodziny”? Ano nie spodobał się luminarzom wolności postulowany w tych uchwałach zakaz szerzenia na terenie placówek oświatowych i kulturalnych propagandy homoseksualnej, która libertyńskim stosunkom w obrębie tej samej płci usiłuje nadać sankcję prawną, a nawet uznaje je za „prawo podstawowe”. Temu szatańskiemu pomysłowi przeciwstawiają się „Samorządowe Karty Praw Rodziny”, stanowiące przy tym polityczną odpowiedź na prowokacyjną, antykatolicką „kartę lgbt+”, którą zdążył wdrożyć w stolicy niedawny „katolicki” kandydat na prezydenta Polski, na którego głos oddało ok. 10 milionów katolików postępowych.
Z decyzji unijnej komisarz wynika, że jeżeli nie będziemy propagować niezgodnego z Bożym Objawieniem kłamstwa o naturze związków jednopłciowych, zostaniemy posądzeni o dyskryminację i nie dostaniemy unijnych funduszy na realizację określonych celów (ze środków, które wcześniej do unijnej kasy wpłaciliśmy!). A więc unijne dotacje zostały powiązane już nie tylko z przestrzeganiem praworządności, ale i z koniecznością wyznawania libertyńskiej brukselskiej propagandy, która pod płaszczykiem „europejskich wartości i praw podstawowych” kpi sobie z fundamentów naszej wiary i wynikającej z niej moralności. Widać, jak ta ponadnarodowa organizacja, do której tak ochoczo wstępowaliśmy, przekształca się w szatański twór, który faszeruje nas coraz natarczywiej swoimi „wartościami”, wśród których „męski penis w męskim odbycie” (w majestacie prawa!) należy do czołowych osiągnięć unijnej cywilizacji. I ten stan rzeczy akceptuje już połowa polskich katolików.
Na tym nie koniec tęczowych prowokacji wobec zapóźnionej w rozwoju części naszego chrześcijańskiego narodu, która nie potrafi docenić europejskich „praw podstawowych” do uprawiania stosunków seksualnych wbrew naturze. Oto pojawiła się też druga, tym razem rodzimej produkcji. Myślę o profanacji, jakiej dokonała zapewne gówniarzernia lgbt, bezczeszcząc figurę Chrystusa przed Bazyliką Świętego Krzyża w Warszawie. Gówniarzernia, bo chyba nie zrobili tego poważni działacze tego ruchu, zapewniający nas na każdym kroku o szerzeniu „równości”, „tolerancji”, a nawet „miłości, która nie wyklucza nikogo”, czyli chyba też i tych katolików, którzy są tak oporni w dopuszczeniu do porządku prawnego wynaturzonych „rozrywek”, w których gustują „ludzie lgbt”, a chcą gustować nie w sposób skryty, tylko w sposób jawny. Takie podejście do tych spraw jeszcze kilkadziesiąt lat temu uznane zostałoby za poważną aberrację umysłową, a obecnie uznawane jest za „prawo podstawowe” i chce się z niego uczynić nie tylko tolerowany zwyczaj, ale normę prawną i moralną. Że w tym mieszać musi diabeł, to jest pewne, a że stawiamy wciąż opór w przyjęciu tych uszczęśliwiających praw, to się bestia wścieka, stąd takie złośliwe antychrześcijańskie prowokacje i taki nacisk ze strony UE, która z tych „obrzydliwych” w świetle Biblii praktyk seksualnych uczyniła swoją oficjalną aksjologię, którą chce narzucić także nam, Królestwu Maryi – oficjalnie od roku 1656, o czym warto pamiętać w 100-lecie „cudu nad Wisłą”, w którym udział naszej Królowej był także bardzo oficjalny.
Wiesław Kopeć
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Polska raczej się nie pchała do tego Babelu XXI w. jakim jest Unia Europejska. Została WEPCHNIĘTA przez największych wrogów Kościoła - masonerię. https://prawy.pl/73207-jak-masoni-wprowadzali-polske-do-unii-europejskiej/
Polska raczej się nie pchała do tego Babelu XXI w. jakim jest Unia Europejska. Została WEPCHNIĘTA przez największych wrogów Kościoła - masonerię. https://prawy.pl/73207-jak-masoni-wprowadzali-polske-do-unii-europejskiej/