Halowy rekordzista i mistrz Europy w skoku wzwyż Dariusz Bednarski wystąpi 15 sierpnia w mistrzostwach świata masters w Lyonie. Jego celem jest nie tylko potwierdzenie prymatu na kontynencie, ale także poprawienie swojego najlepszego wyniku na stadionie.
– Do mistrzostw świata przygotowywałem się w lipcu na zgrupowaniu w Zakopanem, które sam musiałem sfinansować. To był bardzo pracowity okres, solidnie trenowałem, a efekty powinny być w Lyonie. Ostatnie dni przed wyjazdem spędziłem w Płocku, szlifując swoją sportową formę i gotowość do zbliżającego się startu. Na stadionie walczył będę w sobotę, początek wyznaczono na godz. 9.30 – mówi Dariusz Bednarski.
Niestety nie wszystko odbyło się zgodnie z planem. Po powrocie do Płocka, kiedy był już w dużej dyspozycji fizycznego przygotowania, złapał drobną kontuzję. – Na szczęście na wysokości zadania stanęli moi lekarscy przyjaciele, Marek Więcek i Konrad Bielecki oraz fizjoterapeuci – Jarosław Siemionow i Grażyna Gregorczyk, którzy pomogli szybko stłamsić obrzękowego intruza. Przyznam, że tydzień zajęć mi wypadł, ale jak zwykle myślę pozytywnie i jestem zmotywowany, aby powalczyć o jak najlepszy wynik i miejsce. Mistrzostwa świata w Lyonie to najważniejsza impreza w tym roku, w której wystartuje ponad 8000 ludzi w wieku od 35 do 100 lat, kochających, tak jak ja, lekką atletykę. To fantastyczne święto, w którym nie mogę uczestniczyć od początku, gdyż zawody rozpoczęły się 4 sierpnia. Niestety, koszty pobytu są zbyt wysokie – kończy rozmowę skoczek. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze