Wokół Płocka krajobrazy przypominają wczesną wiosnę. Widać oziminę i, niestety, również szkodniki. Wysoka jak na obecną porę roku temperatura powietrza przyczynia się do szybszego rozwoju roślin. Nie ma jednak szans na to, żeby spodziewany zazwyczaj mróz i śnieg zniszczył mączniaki, mszyce czy zapobiegł rozwojowi chorób grzybowych. Rolnicy nie mają wyjścia – muszą w styczniu zastosować środki ochrony roślin. Maciej Jabłoński, właściciel gospodarstwa rolnego i plantacji rzepaku w Śmiłowie w gminie Bielsk uważa, że jego uprawie może w tej chwili zaszkodzić jedynie nagły atak bardzo mroźnej zimy: – Temperatury powietrza powyżej 5 st. C o tej porze roku powodują znaczne przyspieszenie wegetacji, ale nic więcej. Rzepakowi, pszenicy i zbożom ozimym w tej chwili najbardziej zaszkodziłoby jedynie nagłe ochłodzenie. Jeśli nadejdzie łagodna zima – a sądzę, że na przełomie stycznia i lutego jednak nadejdzie – i temperatury nie będą zbyt niskie, zbiory nie powinny za bardzo na tym ucierpieć. Co dziwne, także sadownicy są zdania, że ciepła zima nie wpłynie negatywnie na rozwój owoców: – W sadach jabłoniowych na razie jest wszystko w porządku – stwierdza Lech Dąbrowski, sadownik z Bronowa Zalesia koło Płocka. – Żeby ruszyła wegetacja, w ciągu 2-3 tygodni temperatura powietrza musiałaby przekraczać 15 st. C. Na razie więc nie ma powodu do zmartwień. Owszem, zalążki pąków są nabrzmiałe, ale same pąki nie zaczęły się jeszcze rozwijać. Trudniejsza sytuacja może być w przypadku sadów pestkowych – wiśniowych czy czereśniowych, ale jabłonie są póki co bezpieczne – mówi Dąbrowski. Dodaje także, że gwałtownej zimy raczej się nie spodziewa, zresztą bacznie śledzi prognozy pogody, również długoterminowe, a nagłego ochłodzenia meteorolodzy raczej nie przewidują. Czy takie zimy, jak obecna, wejdą na stałe do naszego kalendarza? Przyszłość pokaże. Wiadomo jednak, że trochę mrozu i śniegu ani ludziom, ani roślinom by nie zaszkodziło, a te ostatnie mogłyby choć na kilka tygodni odpocząć od wegetacji. (eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze