Reklama

Czy w Radziwiu słychać było Powstanie Warszawskie?

28/07/2015 11:25
Siedemdziesiąt jeden lat temu w te sierpniowo-wrześniowe dni niektórzy w Radziwiu podobno słyszeli odgłosy walk powstańczych w Warszawie. Mieszkałem wtedy z rodzicami w tej dzielnicy przy ulicy Ogrodowej.
Ogrodowa na całej długości miała dość grubą warstwę sypkiego, lotnego piasku, który nawet przy słabym wietrze stawał się uciążliwością dla ludzi z domostw położonych bliżej tej ulicy. Pamiętam, że lato wtedy było upalne, gorące, bez deszczu. Jednej nocy mój ojciec nagle wyszedł z mieszkania. Zaniepokojony wyskoczyłem przez otwarte okno sprawdzić dokąd poszedł. Przycupnąłem pod płotkiem okalającym przydomowy ogródek i najpierw zauważyłem w odległości kilkunastu kroków słabe migotanie naftowych lamp, a później oswojony z bezksiężycową nocą dostrzegłem kilku dorosłych ludzi. Stali na środku ulicy i patrzyli jak jeden z nich nabierał zawzięcie łopatą piasek i odrzucał na boki. Zaciekawiony coraz bardziej, przysunąłem się bliżej i usłyszałem, jak łopata zachrobotała o twarde podłoże ulicy. Wtedy ludzie kolejno układali się na oczyszczonym z piasku gruncie z głową przechyloną na jedno ucho. Wokół panowała cisza, nawet psy nie poszczekiwały. A ja drżałem ze strachu, że może pojawić się żandarm z psem od strony ulicy Kolejowej patrolujący ulice. Pytałem później ojca, dlaczego odgarniali piasek? Odpowiedział, że nasłuchiwali, czy w Warszawie wybuchło powstanie. Mówił, że słyszał głuche, dalekie dudnienie. Następnego dnia, kiedy zrobiło się ciemno, za zgodą rodziców z rówieśnikami chciałem powtórzyć „podsłuchiwanie” dorosłych. Poszliśmy z szufelkami, bez lamp. Chłopcy wzruszali ramionami, jeden podobno coś słyszał, zaklinał się, że mówi prawdę. Była z nami dziewczynka Basia, o połowę młodsza. Kiedy miała się położyć zaczęła nagle głośno płakać, że pobrudzi sobie fartuszek. Tylko tego brakowało, żeby zwabić dorosłych. Ludzie w Radziwiu na ogół byli przekonani, że Niemcy w Warszawie dostają „łupnia” i niebawem Armia Krajowa przyjdzie do nich i pogoni okupanta. I cztery miesiące później przyszli żołnierze generała Berlinga.
Marian Wilk
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości