Mobilne, szybkie i ekologiczne – tak w wielkim skrócie można opisać elektryczne hulajnogi, które w ciągu kilku ostatnich lat zaskarbiły sobie rzesze wielbicieli. W Warszawie, Wrocławiu czy Poznaniu stały się prawdziwych hitem, bez którego wiele osób nie wyobraża sobie już podróżowania po mieście. Czy pojawią się również w Płocku?
Inicjatorem listu i autorem pomysłu jest przewodniczący Rady Mieszkańców Osiedla „Miodowa” Mariusz Kinalski. W piśmie skierowanym do prezydenta Płocka Andrzeja Nowakowskiego podkreśla, że to hulajnogi to kolejna inicjatywa po Płockim Rowerze Miejskim, która mogłaby pozytywnie wpłynąć na poprawę jakości powietrza w mieście oraz zmianę nawyków płocczan. - Przeciwdziałanie zanieczyszczeniu powietrza, który stanowi bardzo duży problem w naszym kraju i mieście, wymaga aktywności na wielu polach. Jednym z takich działań może być właśnie wprowadzenie hulajnóg elektrycznych. Są to urządzenia, które nie emitują spalin, a więc nie zanieczyszczają naszego otoczenia – pisze.
Czym jeszcze przewodniczący RMO argumentuje swoją propozycję? W liście możemy przeczytać, że „argumentem za realizacją tego pomysłu z pewnością może być również łatwość korzystania z hulajnóg oraz ich szybkość przemieszczania się. Mogą być one uzupełnieniem funkcjonowania Komunikacji Miejskiej, a także alternatywą dla codziennych podróży do pracy”.
Skąd wziął się ten pomysł?
– Inicjatywę podsunęli mi sami mieszkańcy. Pełniąc funkcję publiczną mam okazję do wielu ciekawych rozmów z płocczanami. To właśnie oni często pytali mnie o taką możliwość. Dlatego postanowiłem działać i spróbować zachęcić innych do realizacji tego pomysłu. Jestem pewien, że pojawienie się elektrycznych hulajnóg w naszym mieście spotkałoby się z pozytywnym odzewem zarówno mieszkańców, jak i turystów, który odwiedzają nasze miasto – mówi Mariusz Kinalski. – To urządzenia, które podbiły europejskie miasta. Dlaczego nie miałyby pojawić się w Płocku? – dodaje.
Reklama
Inicjatywę poparło już wiele osób publicznych. List podpisali m.in. poseł Arkadiusz Iwaniak, starosta płocki Mariusz Bieniek, wicestarosta Iwona Sierocka, radny Andrzej Aleksandrowicz, zawodnik Orlen Wisły Płock Mateusz Góralski, prezes MZGM Arkadiusz Kochanowicz, przewodnicząca stowarzyszenia MOC Ewelina Ambroziak oraz pisarka Joanna Winiarska.
Swoją aprobatę wobec pomysłu wyraził również wiceprezes spółki Inwestycje Miejskie Michał Sosnowski.
– Wielokrotnie od osób odwiedzających nasze miasto słyszałem, że brakuje im tego rozwiązania w naszym mieście. Szczególnie często powtarzają to festiwalowicze, a umiejscowienie i wielkość naszego miasta sprawia, że według mnie byłby to ciekawy pomysł. Skoro rower miejski okazał się sukcesem, to czemu nie hulajnogi? Im więcej tego typu, proekologicznych rozwiązań, tym lepiej – wyjaśnia.
Reklama
Pomysł spodobał się również członkowi Zarządu Powiatu Płockiego Pawłowi Boglowi, który również jest za wprowadzeniem tego typu rozwiązań.
– Elektryczne hulajnogi pojawiły się w ponad 100 miastach na całym świecie. Dlaczego nie miałyby pojawić się w Płocku? Po pierwsze: bądźmy eko... to doskonała alternatywa dla samochodu, nie stwarza zagrożenia dla środowiska. Po drugie jest to także bardzo ekonomiczna forma transportu, pokonywanie, zwłaszcza nie dużych odległości to naprawdę niewielki koszt. Po trzecie jazda na hulajnodze to doskonała zabawa. Ja chętnie wracam wspomnieniami do dzieciństwa, gdzie tego typu atrakcje dawały mi dużo radości. Hulajnoga to nie to samo co rower, przyjemność i zabawa, przynajmniej dla mnie... nieoceniona. Płock to miasto nowoczesne, zmieniające się z roku na rok, ilość ścieżek rowerowych wybudowanych w ostatnich latach daje nam możliwość wprowadzenia i bezpiecznego korzystania również z takiej alternatywy dla pojazdów silnikowych. Jestem całym sercem za... – mówi.
Reklama
Czy prezydent również przychyli się do tego pomysłu? To okaże się niebawem.
Poniżej znajdziecie cały list oraz załączoną listę poparcia dla tego pomysłu.
(ek)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Elektryczne hulajnogi to ciekawa propozycja, ale dla odpowiedzialnym użytkowników. Taki sprzęt rozwija prędkość do 30 km/h, a to już jest zagrożeniem dla pieszych. Na dzisiaj brak przepisów w sprawie użytkowania takiego pojazdu i gdzie może on poruszać się. W dłuższej perspektywie czasu dojdzie do tego, że trzeba będzie mieć ubezpieczenia OC dla użytkownika roweru i hulajnogi elektrycznej. W naszym mieście jest coraz więcej ścieżek rowerowych, ale przecinają one kolizyjnie chodniki i drogi publiczne. Rodzi to zagrożenie dla pierwszych, ale także i innych użytkowników dróg.
Mam nadzieję, że prezydent wykaże się minimum odpowiedzialności i pomysł nie przejdzie.
Sama elyta popiera hulajnogi. Stanowcze nie dla tego badziewia
Wypadków w Warszawie już było sporo. Ucierpieli oczywiście piesi. Tak dla elektrycznej hulajnogi, ale niech się porusza po jezdni. Z bezwzględnym zakazem wjazdu na chodnik. Tylko kto to będzie sprawdzał. Jeszcze nie słyszałem żeby jakikolwiek policjant w Płocku ukarał rowerzystę jadącego po chodniku. A jest to nagminne. Zresztą tak samo jak piesi chodzący po ścieżce rowerowej.
Elektryczne hulajnogi to ciekawa propozycja, ale dla odpowiedzialnym użytkowników. Taki sprzęt rozwija prędkość do 30 km/h, a to już jest zagrożeniem dla pieszych. Na dzisiaj brak przepisów w sprawie użytkowania takiego pojazdu i gdzie może on poruszać się. W dłuższej perspektywie czasu dojdzie do tego, że trzeba będzie mieć ubezpieczenia OC dla użytkownika roweru i hulajnogi elektrycznej. W naszym mieście jest coraz więcej ścieżek rowerowych, ale przecinają one kolizyjnie chodniki i drogi publiczne. Rodzi to zagrożenie dla pierwszych, ale także i innych użytkowników dróg.
Mam nadzieję, że prezydent wykaże się minimum odpowiedzialności i pomysł nie przejdzie.
Sama elyta popiera hulajnogi. Stanowcze nie dla tego badziewia