Reklama

Czy lodołamacze wypłyną na Wisłę? Jest na to szansa...

11/02/2021 18:03

Choć w ostatnich godzinach woda w Wiśle systematycznie opada, to sytuacja nadal jest bardzo niebezpieczna.Jak poinformował marszałek Adam Struzik PGW "Wody Polskie" szykuje się do akcji lodołamania. Akcja miałaby rozpocząć się w najbliższą sobotę. Warunek jest jeden - muszą być sprzyjające warunki pogodowe.

- Uczestniczyliśmy dzisiaj w sztabie kryzysowym powiatu płockiego. Ustalenia są takie, że na tym terenie mamy dość niestabilną sytuację, dlatego, że spiętrzenia kry występują na rożnych odcinkach Wisły. Pojawiają się od Nowego Duninowa do Kępy Polskiej i powodują wahania poziomu wody. Natomiast w tej chwili nie ma bezpośredniego zagrożenia - wyjaśniał marszałek. - Służby "Wód Polskich" pracują teraz nad programem lodołamania, które ma rozpocząć się w sobotę, jeśli będą tylko do tego sprzyjające warunki pogodowe. A te warunki to temperatura nie niższa niż -5 stopni C w nocy i około 0 w dzień. Wtedy jest szansa, że lodołamacze udrożnią odcinek między Włocławkiem a Płockiem. Te działania z jednoczesnym zrzucaniem kry na tamie we Włocławku może sprawić, że ta sytuacja się poprawi - mówił Adam Struzik.

Marszałek podkreślał, że sytuacji jest groźna, a kolejnym punktem krytycznym może być odwilż. Jak wyjaśniał Adam Struzik podczas sztabu kryzysowego rozmawiano również o potrzebie działań długoterminowych. - Zachęcałem przedstawicieli "Wód Polskich", żebyśmy usiedli i zarysowali mapę działań w pradolinie Wisły na najbliższe 10 lat. Żebyśmy nakreślili, co trzeba robić, aby uniknąć kolejnych dramatycznych wydarzeń i powodzi - wyjaśniał marszałek.

Reklama

Adam Struzik poinformował również, że Wisła w okolicach Soczewki znalazła sposób na ominięcie zatoru. Jej nurt zalał jedną z dróg i tym samym odciął od lądu jedno z domostw.

(ek)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gosc - niezalogowany 2021-02-11 20:39:13

    Szkoda, że Pan Struzik nie zatroszczył się o to jak 8 lat rządził PSL z PO. To właśnie wtedy mieliśmy powódź w Świniarach. I co to w ogóle za autorytet, żeby wypowiadał się w tych sprawach. Litości

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kiki - niezalogowany 2021-02-12 08:00:40

    Pan Struzik jako marszałek województwa mazowieckiego, odpowiedzialny za wały, został wyrokiem sądu I instancji uznany za winnego zaniedbań , które doprowadziły do powodzi 2010. A teraz śmie robić za zbawcę. Były wojewoda mazowiecki niejaki Kozłowski był po 2015 zatrudniany przez Nowakowskiego na stanowisku specjalisty do spraw przeciwpowodziowych w Płocku . Jego trzeba zapytać co robić. Jako wojewoda mazowiecki dał decyzję o zalaniu Dobrzykowa, tylko mu ludzie nie pozwolili na to. Czy te indywidua polityczne mają wrażenie, że nikt i nic nie pamięta i da się rzeczywistość ukształtować ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Niro - niezalogowany 2021-02-12 08:07:22

    Lodołamacze stoją za bramą w Radziwiu, te jjak bramę zamknęli to już nie wypłyną . A te z Włocławka jak miały by przypłynąć po mieliżnie ? Żadne lodołamacze nie przypłyną . Znowu wszyscy odpowiedzialni za stan rzeczy na Wiśle liczą, że natura sama się upora z problemem. A lans i z góry fałszywe komunikaty dla mas mają przekonać zagrożonych.o tym jak wiele robią.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości