Tak, tyle mniej więcej razy zmieniał się egzamin dojrzałości w ciągu zaledwie 30 lat III RP. Teraz znowu mamy nową „formułę”, tym razem „2023”, poprzednia to „2015”, a jeszcze wcześniejsza to chyba „2005”, a do „2005” jeszcze inna (też w ciągłej zmianie). Co ekipa polityczna, to nowa koncepcja edukacyjna, nowe „podstawy”, szumne idee, górnolotne cele (zawsze „samodzielne myślenie”), a kończy się jak zawsze – na testach, porównywaniu obrazków albo tekstów i obrazków. Co myśleć o społeczeństwie, które tak beztrosko podchodzi do kształcenia i wychowywania własnych dzieci? Czy polskość to rzeczywiście „normalność”, jak upiera się cała prawa strona sceny politycznej i karci lidera opozycji za cytowanie przed laty zgrabnej myśli Józefa Piłsudskiego? Normalne jest to, że co kilka lat zmienia się koncepcje, cele i metody kształcenia w zależności od tego, kto przejmie ster władzy? To taka głupia jest demokracja? Trzeba w niej żyć, żeby się o tym przekonać, bo w szkole i w mediach mówią inaczej. Kłamią.
Patrzę na maturę z języka polskiego w obecnej PiS-owskiej „formule”, która startuje w tym roku i stanowi wizytówkę edukacyjnych poczynań tej ekipy, i co widzę? Widzę jakieś zadziwiające podobieństwo tego egzaminu do egzaminu ósmoklasisty. Tam i tu podobne testy czytania ze zrozumieniem, podobne testy z historii literatury i zadziwiająco podobne wypracowania na bardzo podobne tematy. Tylko czekać, aż na maturze pojawi się zadanie w stylu „Napisz opowiadanie, w którym przedstawisz swoje spotkanie z wybranym bohaterem literackim”. Niemożliwe? Myślę, że całkiem możliwe. Oto tematy dla ósmoklasistów z kategorii tzw. „rozprawki” z paru ostatnich lat: „Z przyjacielem łatwiej pokonywać trudności”, „W trudnej sytuacji człowiek poznaje samego siebie”, „Książki mogą być źródłem mądrości”, „Czy w relacjach międzyludzkich lepiej kierować się sercem czy rozumem?” (temat oklepany już także w liceum). A na tegorocznej maturze z języka polskiego w „formule 2023”: „Człowiek – istota pełna sprzeczności” (całkiem zgrabny temat, ale na kilkunastostronicowy esej, nie na banalne 300 słów), „Co sprawia, że człowiek staje się dla drugiego człowieka bohaterem?”. Czy przypadkiem 19-latkowie nie powinni rozmyślać o poważniejszych sprawach?
Może właśnie dlatego uczniowie liceów tak jednoznacznie negatywnie zareagowali ze dwa miesiące temu, kiedy CKE opublikowała przykładowe wzorcowe „wypracowania”, które licealistom wydały się nadzwyczajnie średnie i podobne do tych, które pisali po ósmej klasie. A więc cztery lata nauki w szkole o stopień wyższej ma się zakończyć tą samą infantylną formą egzaminu? Dlaczego i w jakim celu? Czyli nie ma się dokonać żaden postęp w sposobie myślenia i w metodach do tego prowadzących? Tam były „rebusy” zwane testami i tu też są. Tam jest 20 stron testów i tu jest 20 stron testów. Tam są zgadywanki typu „prawda – fałsz” i tu są zgadywanki typu „prawda – fałsz”, tam jest interpretacja dwu elementów graficznych plakatu i tu jest interpretacja dwu elementów plakatu. Co jest grane? Czy nie o to chodzi, by zatrzymać rozwój młodych ludzi na tym samym dziecięcym poziomie mentalnym? Tam pracuje się do końca z rebusami w „karcie pracy” i tu coraz częściej z uwagi na „formułę” egzaminu pracuje się z rebusami w „karcie pracy”. Tylko czekać, aż na studiach zacznie się pracować metodą „karty pracy”. A przecież w międzyczasie miała się dokonać dorosłość, pojawić dojrzałość. To gdzie ona jest i co na maturze o niej świadczy? Sztuczna inteligencja „prackę” maturalną pisze w minutę, 19-latek w półtorej godziny, podobieństwo jest zadziwiające, nie do odróżnienia. Jaki zatem jeszcze poziom „sztuczności” w myśleniu młodych uda się uzyskać specom od edukacji? Czyżby chodziło o to, by inteligencję żywych istot ująć w karby podobne do algorytmów? Schemat, pupa, cip, cip…
Wiesław Kopeć
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze