W kwietniu mijają cztery lata od wprowadzenia rządowego Programu „Rodzina 500+”. Rocznica przypada w samym środku zamieszania związanego z epidemią koronawirusa, które poza konsekwencjami zdrowotnymi, jeszcze większe skutki może mieć dla kieszeni Polaków. Pomoc z programu 500 plus podratuje niejeden nadwyrężony kwarantanną budżet.
Program „Rodzina 500+” ruszył 1 kwietnia 2016 roku, miał realizować trzy podstawowe cele: wpłynąć na wzrost liczby urodzeń, ograniczać ubóstwo oraz stanowić inwestycję w rodzinę.
Według ostatnich danych GUS, w 2018 roku, świadczeniem w wysokości 500 zł objęto średnio 3,6 mln dzieci, a wydatki na ten cel wyniosły 22,2 mld zł. Wówczas jednak pieniądze otrzymywały tylko rodziny z co najmniej dwójką dzieci lub z odpowiednio niskimi dochodami z jednym dzieckiem.
Od połowy 2019 roku pomoc przysługuje każdej rodzinie od pierwszego dziecka, bez względu na osiągane dochody i trafia do około 6,8 mln dzieci. Roczny koszt programu w nowym kształcie ma sięgnąć 41 mld zł.
– W pierwszym roku działania program 500 plus przełożył się na zmniejszenie zaległości na najniższe kwoty. W naszych statystykach w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor oraz BIK ubywało osób z problemami w spłacie bieżących rachunków czy rat kredytowych na kwoty do 1000 - 2000 zł. Z czasem efekt ten przestał być jednak zauważalny. Nie da się oczywiście wykluczyć, że niesolidnych dłużników przybywałoby szybciej, gdyby nie pieniądze z programu 500 plus – twierdzi prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak.
Mimo tego, że program działa cztery lata, nie ma jednoznacznej odpowiedzi, co Polacy sądzą o 500+. Ocena zależy od tego, czy ktoś dostaje wsparcie, czy też nie. Badanie zrealizowane na zlecenie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor pokazuje, że wśród osób, które nie posiadają dzieci lub których dzieci są pełnoletnie, nieznacznie przeważają przeciwnicy programu 500 plus.
Nie popiera go 42 proc. badanych. Zwolenników jest 37 proc., a spora grupa respondentów, bo 22 proc. nie ma na ten temat zdania. Natomiast wśród otrzymujących pomoc, zdecydowana większość, aż 69 proc. jest za.
Jak się jednak okazuje, w tym przypadku także nie brakuje badanych – 17 proc., którzy mimo korzystania z pomocy uważają, że nie jest to odpowiednia forma wspierania polskich rodzin.
Z kolei 14 proc. beneficjentów nie wie, jak jednoznacznie ocenić to rozwiązanie. Można przypuszczać, że właśnie te grupy respondentów – przeciwników i niezdecydowanych - na pytanie o wpływ programu na domowy budżet odpowiadają, że 500 plus jest dla nich nieodczuwalne. Takiej właśnie odpowiedzi udzieliło 28 proc. badanych.
Jakie są skutki korzystania z programu? Zgodnie z wynikami badań rodzice wskazywali, że dzięki otrzymywaniu co miesiąc 500 zł, mogą: rozwijać zainteresowania dzieci na dodatkowych zajęciach, nie brakuje pieniędzy na żywność, rachunki, odzież, mogą oszczędzać, co wcześniej nie było możliwe, stać rodziców na droższe zakupy, a rodzinę na wyjazd wakacyjny, udało się poprawić warunki mieszkaniowe, wykupić leki, spłacić kredyty, zaciągnięte długi, jedno z rodziców mogło zrezygnować z pracy. 28 proc. rodziców odpowiedziało, że nie odczuli żadnej zmiany w funkcjonowaniu gospodarstwa domowego.
Na co idzie 500+
Na co konkretnie rodzice wydają pieniądze z programu?

Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie. W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.
Jol.
fot. www.pixabay.com
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze