Reklama

Czas na pla­cek

19/03/2019 12:44
W średniowieczu życie ludzi przesycone było religią. To epoka wierzeń i wielkich zbiorowych porywów, wynikających z irracjonalnych pobudek, pielgrzymek, wypraw krzyżowych o niejasnych celach społeczno-mistycznych, bądź przesądów i dewocyjnej bigoterii (przesadna, manifestacyjna nadgorliwość w wypełnianiu zewnętrznych praktyk religijnych połączona z brakiem wewnętrznej religijności). Wiara ludu była jednocześnie silna, naiwna, gwałtowna i agresywna. Kontroli jej podejmowały się licznie powstające wówczas klasztory, stanowiące centra życia kulturalnego i ekonomicznego. To tam powstawały reguły zakonne, które wyznaczały zasady funkcjonowania zakonników w klasztorze, ale również definiowały wzór cnotliwego życia. Jednym z punktów wspólnych wszystkich średniowiecznych reguł zakonnych był zakaz spożywania mięsa. W przekonaniu świątobliwych mnichów mięso miało rozpalać namiętności i rodzić lubieżność. Poza tym, dużo kosztowało, stąd nie było stosowne, żeby osoby ślubujące ubóstwo się nim odżywiały. Oczywiście zakaz ten budził kontrowersje wśród zakonników. Niektórzy sugerowali nawet, iż masło, ser bardziej nakłaniają do rozwiązłości niż mięso. Niemniej mięso czworonogów zasadniczo było zabronione. Zakaz ten w zasadzie nie dotyczył drobiu. Uważano wówczas, że ptaki są mniej „mięsem” niż inne zwierzęta, bo zostały stworzone tego samego dnia co ryby. Dlatego we wczesnym średniowieczu zakonnicy mogli je jeść. Z czasem i to zabroniono, czyniąc wyjątek dla chorych, którzy i tak po wyzdrowieniu musieli prosić o przebaczenie podczas kapituły win (rodzaj publicznej spowiedzi). Zakonne ograniczenia pokarmowe nie dotyczyły zaś mąki i cukru. Nawet w Wielkim Poście, aby złagodzić rygory postu i pomóc przetrwać zakonnikom długie nabożeństwa, od pierwszej niedzieli Wielkiego Postu, aż do jego końca, w klasztornym reflektarzu (jadalni), można było podawać wielki słodki placek.

Drożdżowe ciasto florenckie


Skład:

600 g mąki pszennej;
250 ml ciepłej wody;
20 g świeżych drożdży;
4 żółtka;
150 g cukru kryształu;
opakowanie cukru waniliowego;
90 g masła;
skórka otarta z jednej pomarańczy;
szczypta soli;
cukier puder do posypania ciasta.

Wykonanie:

W ciepłej wodzie rozpuszczamy drożdże i odstawiamy je do wyrośnięcia na 15 minut. Po tym czasie wsypujemy do dużej miski mąkę i do niej dodajemy rozpuszczone w wodzie drożdże. Zagniatamy elastyczne ciasto, formujemy je w kulę i odkładamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na godzinę. Następnie rozgrzewamy masło. Wyrośnięte ciasto ponownie wyrabiamy i dodajemy do niego stopniowo żółtka, oba cukry, sól oraz otartą skórkę z pomarańczy. Na koniec dodajemy letnie, płynne ciasto. Wyrobione ciasto przekładamy do formy o wymiarach 20x30 cm i odstawiamy do wyrośnięcia na jeszcze około dwie godziny. Ciasto pieczemy w rozgrzanym do 180 st. C piekarniku przez ok. 30 minut. Upieczone ciasto po ostudzeniu obficie posypujemy cukrem pudrem.

„Życie uświęcone” to życie w czystości. Zakonnikom nie zawsze udawało się jej dochować (choć na swoje usprawiedliwienie przytaczali przypadki zacniejszych mężów jak król Dawid, silny Samson czy mądry Salomon, którzy też nie zdołali oprzeć się kobiecym wdziękom). Niemniej z lektury klasztornych kronik wynika, że częstsze wśród braci zakonnej były wybuchy gniewu, przypadki przywłaszczania cudzych rzeczy czy uchylanie się od pracy, niż wykroczenia przeciwko czystości. Może brak mięsa w zakonnej strawie faktycznie gasił erotyczne namiętności?

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
fot. Piotr Chu­dzyń­ski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości