Reklama

Czas honoru

28/07/2015 11:41
– Ludność Warszawy była fantastyczna. Cieszyli się razem z nami z tej wolności – wspomina Katarzyna Nowakowska, uczestniczka Powstania Warszawskiego. W 1946 roku znajoma przysłała jej kartkę, przechowywaną przez panią Kasię do dziś. Było tam napisane: Ostatni raz widziałam panią zaraz po powrocie z obozu, prosto z drogi. Jechała pani na Natolińską pytać się o mamę. Taka pani była ślicznym żołnierzykiem z loczkami. A ten mundur to schować trzeba na pamiątkę, żeby później pokazać dzieciom, aby dumne były, że taką mają mamusię.
W dniu wybuchu powstania Katarzyna Nowakowska jako jedyna stawiła się do pracy w warszawskiej cukierni. Nie było ani kasjerki ani drugiej koleżanki. Cukiernię otworzył woźny i zniknął. (lesz)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości