Reklama

Czarna lista wzbudza emocje

07/11/2012 08:26
Nie cichnie burza wokół czarnej listy spółek, które nie mogą liczyć na zamówienia na prace remontowe na terenie PKN Orlen. W mediacje pomiędzy związkami zawodowymi, prezesami spółek i koncernem włączył się prezydent Płocka. Podczas sesji Rady Miasta pojawił się pomysł zwołania specjalnych obrad poświęconych tej kwestii oraz stosunkom koncernu z miastem.
Według nieoficjalnych informacji na tzw. czarnej liście znajduje się siedem spółek z grupy kapitałowej PKN oraz kilkanaście powiązanych z nią finansowo. Ich oferty mają być nierozpatrywane w przetargach ogłaszanych przez koncern. Te informacje od kilku tygodniu wywołują duże zaniepokojenie w Płocku.
– Spotkałem się z prezesami grupy „Petro” oraz ze związkowcami. Z tych spotkań wypływa niepokojący wniosek, że działania PKN Orlen mogą godzić w pracowników płockich spółek. Spotkałem się także z radcą koncernu mecenasem Dzudzewiczem. Wyraziłem zaniepokojenie, że na rynku pracy może się pojawić kilkuset bezrobotnych. Odbyłem także spotkanie z dyrektorem biura ministra Budzanowskiego – relacjonował podczas sesji Rady prezydent Andrzej Nowakowski.
– Oczekiwaliśmy poważniejszego potraktowania przez koncern włodarza miasta. O sprawie powinniśmy porozmawiać podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta. Trzeba zaprosić na nią wszystkich zainteresowanych: związki zawodowe, prezesów spółek, zarząd Orlenu, przedstawicieli rządu – uważa radna Wioletta Kulpa. Przedstawiła tekst prezentujący stanowisko Rady Miasta Płocka, w którym działania koncernu oceniła jako „niemoralne i nieetyczne”. Radny Mirosław Milewski uważa, że samorządowcy powinni stanąć murem za prezydentem. – Nigdy wcześniej zarząd PKN Orlen na coś takiego sobie nie pozwalał. Na spotkanie z władzami miasta przychodził prezes lub jego zastępcy. Do sesji w sprawie losu spółek powinniśmy się dobrze przygotować. Trzeba mieć propozycje współpracy z koncernem. Przestrzegam też przed ingerowaniem w wewnętrzne sprawy firmy – mówi. Zdaniem radnego Arkadiusza Iwaniaka relacje koncernu z miastem są wynikiem słabości płockich parlamentarzystów.
– Doszło do pewnego nieporozumienia. Mówiłem o moich działaniach w związku z informacjami o czarnej liście. Sami związkowcy wskazali pana Dzudzewicza, jako osobę, która może mieć związek z całą sytuacją. Relacje miasta z koncernem są dobre. Ostatni raz z prezesem spotkałem się 11 września. PKN przekazuje pieniądze dla piłkarzy ręcznych i nożnych, na halę, pomaga finansowo w budowie placu zabaw i skate parku. Współpracujemy przy organizacji targów chemicznych. Rozmawiamy także o innych formach współpracy – wyjaśniał radnym Andrzej Nowakowski.
Dyskusja podczas ubiegłotygodniowej sesji przyniosła efekty. Podczas przerwy w obradach z prezydentem Nowakowskim skontaktował się wiceprezes Orlenu Piotr Chełmiński. Obaj panowie mają się spotkać 8 listopada. – Dlatego z decyzją o zwołaniu nadzwyczajnej sesji w sprawie czarnej listy wstrzymujemy się do sprawozdania prezydenta z tego spotkania. Nie chcemy, żeby działania radnych w czymś przeszkodziły – mówi Arkadiusz Iwaniak.    (jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości