Nie cichnie burza wokół czarnej listy spółek, które nie mogą liczyć na zamówienia na prace remontowe na terenie PKN Orlen. W mediacje pomiędzy związkami zawodowymi, prezesami spółek i koncernem włączył się prezydent Płocka. Podczas sesji Rady Miasta pojawił się pomysł zwołania specjalnych obrad poświęconych tej kwestii oraz stosunkom koncernu z miastem.
Według nieoficjalnych informacji na tzw. czarnej liście znajduje się siedem spółek z grupy kapitałowej PKN oraz kilkanaście powiązanych z nią finansowo. Ich oferty mają być nierozpatrywane w przetargach ogłaszanych przez koncern. Te informacje od kilku tygodniu wywołują duże zaniepokojenie w Płocku.
– Spotkałem się z prezesami grupy „Petro” oraz ze związkowcami. Z tych spotkań wypływa niepokojący wniosek, że działania PKN Orlen mogą godzić w pracowników płockich spółek. Spotkałem się także z radcą koncernu mecenasem Dzudzewiczem. Wyraziłem zaniepokojenie, że na rynku pracy może się pojawić kilkuset bezrobotnych. Odbyłem także spotkanie z dyrektorem biura ministra Budzanowskiego – relacjonował podczas sesji Rady prezydent Andrzej Nowakowski.
– Oczekiwaliśmy poważniejszego potraktowania przez koncern włodarza miasta. O sprawie powinniśmy porozmawiać podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta. Trzeba zaprosić na nią wszystkich zainteresowanych: związki zawodowe, prezesów spółek, zarząd Orlenu, przedstawicieli rządu – uważa radna Wioletta Kulpa. Przedstawiła tekst prezentujący stanowisko Rady Miasta Płocka, w którym działania koncernu oceniła jako „niemoralne i nieetyczne”. Radny Mirosław Milewski uważa, że samorządowcy powinni stanąć murem za prezydentem. – Nigdy wcześniej zarząd PKN Orlen na coś takiego sobie nie pozwalał. Na spotkanie z władzami miasta przychodził prezes lub jego zastępcy. Do sesji w sprawie losu spółek powinniśmy się dobrze przygotować. Trzeba mieć propozycje współpracy z koncernem. Przestrzegam też przed ingerowaniem w wewnętrzne sprawy firmy – mówi. Zdaniem radnego Arkadiusza Iwaniaka relacje koncernu z miastem są wynikiem słabości płockich parlamentarzystów.
– Doszło do pewnego nieporozumienia. Mówiłem o moich działaniach w związku z informacjami o czarnej liście. Sami związkowcy wskazali pana Dzudzewicza, jako osobę, która może mieć związek z całą sytuacją. Relacje miasta z koncernem są dobre. Ostatni raz z prezesem spotkałem się 11 września. PKN przekazuje pieniądze dla piłkarzy ręcznych i nożnych, na halę, pomaga finansowo w budowie placu zabaw i skate parku. Współpracujemy przy organizacji targów chemicznych. Rozmawiamy także o innych formach współpracy – wyjaśniał radnym Andrzej Nowakowski.
Dyskusja podczas ubiegłotygodniowej sesji przyniosła efekty. Podczas przerwy w obradach z prezydentem Nowakowskim skontaktował się wiceprezes Orlenu Piotr Chełmiński. Obaj panowie mają się spotkać 8 listopada. – Dlatego z decyzją o zwołaniu nadzwyczajnej sesji w sprawie czarnej listy wstrzymujemy się do sprawozdania prezydenta z tego spotkania. Nie chcemy, żeby działania radnych w czymś przeszkodziły – mówi Arkadiusz Iwaniak. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze