Sytuacja cukrowni nadal nie jest wyjaśniona. Plantatorzy, pracownicy i samorząd lokalny stoją za zakładem murem, ale nie wiadomo, czy to wystarczy. W poniedziałek 1 marca na rozmowy z Krajową Spółką Cukrową “Polski Cukier” w Toruniu pojechali ich przedstawiciele. Wskórali niewiele.
Niewiele pomogą też pewnie wiece z udziałem polityków, którzy czasami zapominają, że nie ich interes jest tu najważniejszy. W poniedziałek 1 marca do siedziby KSC pojechali przedstawiciele pracowników, związkowców i plantatorów. Rozmawiał z nimi m.in. Stanisław Kalinowski, członek zarządu spółki. Koronnym argumentem za likwidacją cukrowni w Małej Wsi było to, że jest nieduża, więc przerób w niej nie należy do znaczących. Artur Olkowicz, obecnie jeden z dyrektorów, (wcześniej dyrektor cukrowni w Borowiczkach) przekonywał, że z sytuacją finansową Małej Wsi wcale nie jest tak dobrze, jak mówią jej przedstawiciele:
- Zakład w Małej Wsi jest jednym z dwóch w Krajowej Spółce, który przyniósł zyski. Jednym z warunków spółki jest większy przerób, w Małej Wsi możemy go zwiększyć z 2 tys. 700 do 3 – 3 tys. 300 dziennie. Jeśli w poprzednich kampaniach podczas 50 dni potrafiliśmy wypracować zysk, to przy zwiększeniu kampanii do 80 dni (po przejściu do nas plantatorów z Borowiczek), wynik finansowy tym bardziej będzie lepszy – przekonuje jednak Marek Girzyński z cukrowni Mała Wieś. Przedstawiciele cukrowni wskazali na fakt, że w ustawie cukrowej zapisano, iż plantatorzy sami muszą wyrazić zgodę na zmianę cukrowni, a więc przejście do innej spółki cukrowej.
Do Krzysztofa Kowy, prezesa Zarządu KSC SA “Polski Cukier” w Toruniu popłynęły liczne protesty. Apel o pozostawienie Cukrowni na liście zakładów włączonych do produkcji w najbliższych latach skierował zarząd powiatu płockiego.
Marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik uznał restrukturyzacyjną decyzję KSC za skandaliczną: - Na Mazowszu działają dwie cukrownie z kapitałem zagranicznym: należący do British Sugar - zakład w Glinojecku i zakład w Krasińcu, jego właścicielem jest Nordcuker. Likwidacja zakładu w Małej Wsi potwierdza przypuszczenia, że jest to kolejny zabieg zamierzający do przejęcia rynku cukru na Mazowszu przez Brytyjczyków.
Wydaje się, że teraz wszystko zależy od tego, lobby której z planowanych do likwidacji cukrowni okaże się najsilniejsze. Wszyscy zainteresowani czekają na 10 marca i walne zgromadzenie KSC. Jeśli “Polski Cukier” nie zmieni zdania, swój byt zakończy druga i ostatnia cukrownia w powiecie płockim.
(eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze