Otrzymaliśmy odpowiedzi na pytania, dotyczące dzisiejszej ewakuacji budynku biurowca ORLEN-u w Płocku. Do tego zdarzenia doszło dziś w południe. Dział Relacji z Mediami ORLEN S.A. potwierdza, że otrzymał zgłoszenie o potencjalnym zagrożeniu na terenie budynku administracyjnego ORLEN przy ulicy Chemików 7 w Płocku.
-Zgodnie z obowiązującymi procedurami, wszyscy pracownicy zostali ewakuowani i umieszczeni w bezpiecznej odległości od zabudowań. Po przeprowadzeniu czynności sprawdzających przez odpowiednie służby, pracownicy biurowi wrócili do wykonywania obowiązków – czytamy w przesłanym komunikacie.
Czytamy w nim również, że ORLEN jest dobrze przygotowany do podobnych sytuacji, ponieważ regularnie prowadzi ćwiczenia z ewakuacji pracowników w różnych budynkach, które potwierdzają działanie procedur bezpieczeństwa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To było w biurowcu Orlenu a sygnał o zagrożeniu wymagał tylko ewakuacji ludzi z biurowca! Natomiast sam zakład Orlenu i obszar wpływu zdarzeń kryzysowych jakie tam mogą być, może wymagać podejmowania działań ewakuacyjnych nawet poza obszar Płocka i podejmowania działań ratowniczych a na taką sytuację nie ma stosownego systemu dróg dojazdowych, ewakuacyjnych i ratowniczych! Obszar Płocka i obszar płockiego regionu powinien być bardzo starannie zaplanowany w zagospodarowaniu przestrzennym i sukcesywnie przystosowywany do stwarzania optymalnego bezpieczeństwa dla funkcjonowania strategicznego kompleksu rafineryjno-petrochemicznego oraz bezpieczeństwa dla ludności! O tym nikt nie myśli !!!
swietna procedura - ludzie stali prawie 2h na mrozie a potem w zatloczonym budynku obok. wody brak. niektorzy byli jak stali-bez kurtek nawet. organizacja slaba
Chyba na zimnie a nie mrozie to po pierwsze a po drugie jeśli komuś się wydaje, że w ewakuacji alarmu bombowego czy nawet pożarowego najważniejsze jest ubrać, napoić i nakarmić ewakuowanych to gratuluję mądrości. Myślę, że nie oni jedyni stali 2h i dobrze ze tylko 2 bo czasem takie akcje trwają dłużej. W Auchan czy innych marketach, galeriach pracownicy stali dłużej, na jesieni, czasem w deszczu pod gołym niebem.
To było w biurowcu Orlenu a sygnał o zagrożeniu wymagał tylko ewakuacji ludzi z biurowca! Natomiast sam zakład Orlenu i obszar wpływu zdarzeń kryzysowych jakie tam mogą być, może wymagać podejmowania działań ewakuacyjnych nawet poza obszar Płocka i podejmowania działań ratowniczych a na taką sytuację nie ma stosownego systemu dróg dojazdowych, ewakuacyjnych i ratowniczych! Obszar Płocka i obszar płockiego regionu powinien być bardzo starannie zaplanowany w zagospodarowaniu przestrzennym i sukcesywnie przystosowywany do stwarzania optymalnego bezpieczeństwa dla funkcjonowania strategicznego kompleksu rafineryjno-petrochemicznego oraz bezpieczeństwa dla ludności! O tym nikt nie myśli !!!
swietna procedura - ludzie stali prawie 2h na mrozie a potem w zatloczonym budynku obok. wody brak. niektorzy byli jak stali-bez kurtek nawet. organizacja slaba
Chyba na zimnie a nie mrozie to po pierwsze a po drugie jeśli komuś się wydaje, że w ewakuacji alarmu bombowego czy nawet pożarowego najważniejsze jest ubrać, napoić i nakarmić ewakuowanych to gratuluję mądrości. Myślę, że nie oni jedyni stali 2h i dobrze ze tylko 2 bo czasem takie akcje trwają dłużej. W Auchan czy innych marketach, galeriach pracownicy stali dłużej, na jesieni, czasem w deszczu pod gołym niebem.