Reklama

Co robił wąż w kamienicy?

31/10/2012 12:48
Mistrz ucieczki czy niechciany towarzysz domowego zacisza? Trudno powiedzieć. Jedno jest pewne, że młody wąż amurski, który znalazł się na klatce schodowej w kamienicy przy ulicy Kwiatka 15 przysporzył jej mieszkańcom trochę strachu.
Z nietypowym gościem spotkał się jeden z mieszkańców, który wieczorem zadzwonił do miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego z informacją, że na klatce leży wąż. Najprawdopodobniej zaskroniec. Ale po oględzinach okazało się, że jest to młody wąż amurski. – Pracownicy CZK skontaktowali się z weterynarzem ogrodu zoologicznego i płockim hodowcą gadów. Ci potwierdzili, że jest to wąż amurski – słyszymy w zespole medialnym Urzędu Miasta Płocka.
Wąż tymczasowo trafił do hodowcy. A strażnicy miejscy zajęli się ustalaniem, skąd wziął się na klatce. Właściciela zguby nie udało się ustalić. Najprawdopodobniej w mało odpowiedzialny sposób pozbył się go ktoś, komu gad się znudził.
Przed takim zachowaniem przestrzega Radomir Lewandowski, kierownik sekcji akwarium i herpetarium z ogrodu zoologicznego.
– Na szczęście nie jest to wąż jadowity, ale nie zmienia to faktu, że jeśli ktoś zdecydował się na jego hodowanie, to powinien w odpowiedzialny sposób zapewniać mu opiekę. Bo dla przypadkowej osoby spotkanie z takim wężem, nawet jak w tym wypadku młodym osobnikiem (25–30 cm długości) nie jest przyjemne. Dlatego tego rodzaju hobby nie może odbywać się na zasadzie zabawy, ekskluzywnej zachcianki. Jest to zajęcie dla osób odpowiedzialnych, mających fachową wiedzę i doświadczenie w takiej hodowli – mówi Radomir Lewandowski. Ten gatunek jest dość popularny w hodowli i nie podlega żadnym restrykcjom jeśli chodzi o jego przywóz do kraju. Stąd często w blokach znajdują się amatorzy, którzy takiego egzotycznego osobnika chcą mieć w mieszkaniu.
Skąd wziął się na klatce? Najprawdopodobniej z tego budynku. Bo jak zaznacza Radomir Lewandowski takie młode węże są mistrzami ucieczek. Ale nie jest wykluczone, że pokonał dłuższy odcinek i znalazł dogodne lokum właśnie w kamienicy. Albo po prostu w taki sposób pozbył się go właściciel. Gdzie docelowo trafi? Najprawdopodobniej do jednej z płockich szkół. Na razie opiekę zapewnił mu jeden z płockich hodowców gadów. Gdzie szukać schronienia dla zwierząt w takich wypadkach? Nie mogą ich przyjąć ogrody zoologiczne. Trafiają one do specjalnych azyli utworzonych przy ogrodach zoologicznych. Najbliższe dla dzikich zwierząt prowadzone jest przy ogrodzie warszawskim, a dla gadów przy ogrodzie w Lublinie.     rad
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości