Dzień po swoich 14 urodzinach, 2 sierpnia 2010 roku Sandra Szelągowska miała tak ciężki atak, że została przewieziona do szpitala. Lekarze uznali, że konieczny jest przeszczep wątroby. Po operacji, dziewczynki nie zdołano wybudzić. Jest w śpiączce do dziś. Po półrocznej tułaczce po szpitalach i ośrodkach mama zdecydowała zabrać Sandrę do domu. Córka cały czas jest pod opieką lekarzy, ale matka ma świadomość, że ci nie wierzą w jej wybudzenie. Niestety nie spotkała na swojej drodze empatycznych medyków, jakich możemy oglądać w serialach telewizyjnych.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze