- Wszyscy chodźmy zapalić znicz, wesprzyjmy płockich przedsiębiorców, którzy wczoraj zostali narażeni na duże straty. Weźcie ze sobą kupione wcześniej (najlepiej u naszych lokalnych sprzedawców) znicze lub kwiaty. Nie mamy gwarancji, że ktoś jeszcze będzie sprzedawał o tej porze pod cmentarzem. Znicze zapalimy na murach cmentarza lub pod bramami. Marsz będzie cichy, ku pamięci zmarłym - tak brzmi zaproszenie Siły Kobiet Płock do dzisiejszej manifestacji, które można znaleźć w mediach społecznościowych.
Spacer zadumy ma się rozpocząć o godz. 17.30. Przed godziną 17.00 pod siedzibą PiS-u w Płocku pojawiły się pierwsze znicze i kwiaty. Pojawiły się tu również pierwsze patrole policji.
Według naszych informacji, doniczki z chryzantemami postawili sami producenci. Miał być to manifest niezadowolenia z powodu rządowego obostrzenia związanego z wejściem na cmentarze od 31 października do 2 listopada. Wiadomo, że w tych dniach obchodzimy Wszystkich Świętych oraz Zaduszki. Zakaz wprowadzono w związku ze wzrostem zachorowań na koronawirusa. Te obwarowania sprawiły, że nie możemy w tradycyjny sposób oddać czci zmarłym. To również cios w producentów chryzantem, czy też ozdób nagrobnych.
Wszyscy staramy się wspierać w tych trudnych momentach. Kiermasz Kwiatowy na Targowisku Ryneksu przy ul. Rembielińskiego w piątek czynny był do godziny 22.00. Z rozmów ze sprzedającymi wynika, że poniosą ogromne straty. Zazwyczaj sprzedawali w sezonie po 12 tysięcy doniczek z kwiatami. Niektórzy do soboty udało się sprzedać zaledwie 300 szt. Z cen też ciężko schodzić, zwłaszcza że nie zmieniły się one od zeszłego roku. Koszt doniczki to średnio 10 – 15 zł.
W sobotę kiermasz kwiatowy na targowisku przy ul. Rembielińskiego miał być czynny do godziny 14.00. - Żeby pomóc sprzedawcom wydłużyliśmy godziny kiermaszu. Sprzedawcy mogą handlować dotąd dopóki będą kupujący – mówi Maciej Kusiński, zastępca kierownika Targowiska Rynex.
W niedzielę kiermasz również działał. Stoiska mają być otwarte do godz. 18.00. Dziś – właśnie po apelach e mediach społecznościowych ruch zrobił się zdecydowanie większy. Płocczanie przyszli kupować kwiaty, by w ten sposób wesprzeć lokalnych przedsiębiorców. A kiermasz na targowisku przy ul. Rembielińskiego będzie czynny do 3 listopada.
BeeS
fot. QSN
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze