Reklama

Chciał być kosmonautą, a został reżyserem

02/09/2014 13:08
Od 15 do 20 września w Gdyni odbywać się będzie 39. Festiwal Filmowy, jedna z największych imprez filmowych w Polsce, na pewno jedyna, która na taką skalę promuje polską kinematografię. Widzowie będą mogli obejrzeć między innymi film „Mocna kawa nie jest wcale taka zła”, który miał premierę w NovymKinie Przedwiośnie, w reżyserii Alka Pietrzaka, 22-letniego płocczanina, absolwenta Małachowianki, obecnie studenta Warszawskiej Szkoły Filmowej.
W którym momencie życia zrozumiałeś, że kino i film będą sensem twojego życia?
– Nie było takiego ścisłego momentu. Najpierw chciałem być kosmonautą, potem informatykiem, prawnikiem, sportowcem, muzykiem, a potem, w połowie gimnazjum, aktorem, a gdy zacząłem zabawę w teatr, to pojawił się film i nagle po prostu pokochałem film. Całe liceum spędziłem na jego zgłębianiu – co wtedy nie wiązało się ze szczęściem i przychylnością moich rodziców. Z marzeń aktorskich ostatecznie wykluły się marzenia reżyserskie…
Na Festiwalu Filmowym w Gdyni pokażesz film „Mocna kawa wcale nie jest taka zła”, nakręcony na podstawie dramatu Norma Fostera. Jak trafiłeś na tę powieść, co cię w niej urzekło, że zdecydowałeś się napisać scenariusz i wyreżyserować?
Rozmawiała: Jola Marciniak



Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości