Główny Lekarz Weterynarii przedłużył do końca marca okres, w którym wszyscy producenci mleka muszą posiadać zaświadczenie o spełnieniu wymogów weterynaryjnych. Jeśli się o nie postarają, po tym terminie zakłady przetwórstwa mleka odmówią im przyjmowania surowca. Najpierw dokument ten nazywano atestem, potem certyfikatem, obecnie jest to zaświadczenie. Producenci mleka powinni się o nie postarać do końca roku, ale jak to zwykle bywa, niektórzy zgłosili się do lekarzy weterynarii z opóźnieniem. Inni czekali na lekarza kilka miesięcy i się nie doczekali. Ewa Jędrzejewska, lekarz weterynarii z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Płocku mówi, że do chwili obecnej certyfikaty posiada około 1800 obór, drugie tyle czeka na przyjazd lekarza: – Główny Lekarz Weterynarii przedłużył do końca marca okres zdobycia zaświadczenia o spełnieniu przez producenta mleka wymogów weterynaryjno-sanitarnych. Na razie rolnicy nie muszą się więc obawiać, że mleczarnie nie odbiorą od nich mleka. Raz wydane zaświadczenie jest ważne bezterminowo. Bez niego rolnicy nie mogliby odstawiać mleka po 31 marca 2007 roku, natomiast posiadanie tego dokumentu otwiera rolnikom wiele drzwi, na przykład w celu zmiany mleczarni. W dalszym ciągu będziemy sukcesywnie dojeżdżać do rolników, sprawdzać obory i wydawać zaświadczenia – zapewnia E. Jędrzejewska. Producenci mleka nie mają łatwego życia. Normy unijne w zakresie jego produkcji okazały się bardzo surowe. W rolników ugodziły także limity mleczne. W ubiegłym roku kwotowym wielu z nich je przekroczyło, w konsekwencji tracąc duże pieniądze. Niektórzy za- płacili kary nawet po 5-6 tys. zł. W tym roku, dzięki rezerwie unijnej, limity zwiększono, kary za nadprodukcję nie będą więc już tak wysokie. Poza tym można było dokupić kwotę mleczną. Z badań przeprowadzonych przez Instytut Ekonomiki Rolnictwa wynika, że w tym roku produkcja mleka nie powinna być wyższa niż w roku ubiegłym. Może to oznaczać, że krajowa kwota nie zostanie przekroczona, a producenci unikną kar. W ubiegłym roku średnia cena skupu mleka wynosiła 92 zł 92 gr za 100 litrów. W tym roku można się spodziewać jej niewielkiego wzrostu. Za granicę Polska wysłała 1/3 produkcji, ale zyski „zjadł” niekorzystny kurs euro do złotówki. Z tego samego powodu opłacalny stał się import artykułów mleczarskich do kraju, de facto godzący w rodzimą produkcję. (eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze