Reklama

Było całkiem prosto, teraz będzie z górki – mówili tuż po maturze z języka polskiego Małachowiacy

Czy dzisiejszy egzamin był trudny? Katarzyna, tegoroczna maturzystka z Małachowianki, z sali wyszła uśmiechnięta: – Jestem zadowolona. Myślę, że dobrze mi poszło.

– Czy spodziewałam, że będzie trudniej albo łatwiej? Raczej nie miałam oczekiwań. Wyszłam z założenia, że to, czego nauczyłam się przez cztery lata, wystarczy mi w zupełności, do zdania egzaminu. Starczyła lekka powtórka. Także przed maturą nie było szczególnego zakuwania – dodaje.

A stress? Stres mnie nie paraliżuje, aczkolwiek wiadomo, że był. A kiedy już usiadłam i dostałam arkusz, skupiłam się wyłącznie na pisaniu przyznaje maturzystka.

„Matura była całkiem prosta”, „przyjemne tematy rozprawek” komentowali „na gorąco” inni abiturienci.

Reklama

Jak wyglądał egzamin z języka polskiego?

Test składał się z trzech części. W pierwszej chodziło o sprawdzenie czytania ze zrozumieniem, maturzysta musiał zmierzyć się z zadaniami językowymi. Druga zawierała test historycznoliteracki. Trzecia część polegała na napisaniu wypracowania. W tym roku pierwszy temat dotyczyły wpływu pracy na życie człowieka i na otaczającą go rzeczywistość, drugi - „Kiedy dla człowieka jest ważne, jak postrzegają go inni?”. Akurat Kasia wybrała drugi temat. Poza tym bardziej stresuje ją to, co dopiero nastąpi – egzaminy na poziomie rozszerzonym z matematyki i historii sztuki. – Bardziej przygotowywałam się do nich. Moja klasa miała rozszerzenie matematyczno-fizyczne, i stąd ta matematyka. Marzy mi się architektura. A tam wymagają historii sztuki.

Reklama

Teraz już będzie z górki

Miłosz, Sebastian, Michał i Bartosz zgodnie stwierdzili, że nie było czego się obawiać. Stresu trochę było, odrobinę przeszkadzał, ale dali radę.

– Do dzisiejszego egzaminu prawie wcale się nie przygotowywałem. A poza tym to pierwszy egzamin, i będzie z górki. Pisaliśmy temat o pracy, kolega wziął drugi temat. On trochę cięższy był – oceniał Sebastian

Jego kolega z klasy z rozszerzeniem matematycznym przyznał, że dla niego język polski był właśnie tym najgorszym egzaminem.

Wszystkich łączyło optymistyczne nastawienie względem dalszych etapów matury – Podstawy bardzo łatwo, ustne łatwo, angielski też na spokojnie. A rozszerzenie? Zobaczymy – mówili zgodnie.

Reklama

Ktoś chce zostać w Płocku?

Niestety, niemal nikt z napotkanych przez nas maturzystów na razie nie planuje studiów w Płocku. Stawiają na inne miasta, aby stać się trochę bardziej samodzielnymi.

Kasia mówi o politechnice, ale nie rozważa filii w Płocku. Na razie jej myśli krążą wokół matury. – A później zobaczymy, czy te wyniki okażą się adekwatne do planów. Celuję w Łódź i Gdańsk.

Sebastian: - Chcę iść do Łodzi, do Akademii Muzycznej, na realizację dźwięku.

Trzymajmy kciuki za ponad 1,3 tys. płocczan

Reklama

W poniedziałek w całym kraju przystąpiło do matury z języka polskiego 355,8 tys. absolwentów, w tym 346,9 tys. absolwentów z 2006 r. - poinformowała Centralna Komisja Egzaminacyjna. Egzamin z języka polskiego na poziomie podstawowym rozpoczął się 4 maja o godz. 9.

To dopiero pierwszy dzień egzaminacyjnego maratonu. We wtorek absolwentów czeka egzamin z matematyki – także na poziomie podstawowym, w środę – z języka obcego. Dopiero po tym etapie rozpoczną się (i potrwają do 21 maja) egzaminy z przedmiotów rozszerzonych (każdy maturzysta musi podejść do co najmniej jednego takiego egzaminu) oraz egzaminy ustne (7-30 maja).

Reklama

Na oficjalne wyniki przyjdzie poczekać do 8 lipca.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/05/2026 09:59
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości