Dwie malarki, dwa rodzaje sztuk plastycznych, jedna wspólna wystawa. Malarka Julia Curyło i rzeźbiarka Emilia Bogucka zapraszają widzów do pobujania w obłokach. W przestrzeni Płockiej Galerii Sztuki unoszą się zwierzęta i postacie na obrazach. Unoszą się też rzeźby wykonane z lekkich i kruchych materiałów. Aż szkoda opuszczać ten kolorowo-baśniowy świat.
Wbrew temu, co można by sądzić – artystki nie spotkały się podczas studiów. Julia Curyło to absolwentka warszawskiej ASP (dyplom z malarstwa w pracowni Leona Tarasewicza, aneks do dyplomu ze sztuki w przestrzeni publicznej u Mirosława Duchowskiego). Emilia Bogucka ukończyła poznańską ASP (dyplom z wyróżnieniem u prof. zw. J. Petruka). Obie mogą pochwalić się tytułami doktorskimi. W 2017 roku wzięły udział w tej samej wystawie zbiorowej i to spotkanie zapoczątkowało artystyczną współpracę.
Zarówno obrazy Julii Curyło, jak i rzeźby Emilii Boguckiej już w Płocku gościły, choć tylko w czasie prezentacji zbiorowych. Curyło jako młoda, dobrze zapowiadająca się malarka wzięła udział w wystawie „Zapisy przemian” (z kolekcji malarstwa Krzysztofa Musiała) w 2015 roku. Bogucka była jedną z artystek uczestniczących w zeszłorocznej ekspozycji „Całkiem Nowy Człowiek ”, podczas której pokazała m.in. przyciągającą uwagę rzeźbę „Black Mirror”.
Nową wystawę w Płockiej Galerii Sztuki zatytułowaną „Bujanie w obłokach – Kiedy odpłynę?” tworzą wielkoformatowe płótna i rzeźby. - Obie panie pokazują bardzo wyjątkowy, intrygujący zestaw prac, zwracający uwagę na ulotne wartości, obok tych, które są trwałe, niezmienne i potrafią oprzeć się przemijaniu. Bujanie w obłokach to zwrócenie uwagi na to, że to co ulotne, na granicy marzenia i snu jest równie ważne w naszym życiu – podkreśliła podczas wernisażu dyrektor PGS, Alicja Wasilewska.
Julia Curyło na ekspozycję wybrała obrazy z cyklu „Kobiety i legendy” oraz „Kosmogonie”, których bohaterkami są kobiety. Kobiece ciało, odrealnione, często w ruchu („Tańczące”) rzeźbi Emilia Bogucka. - Unoszące się ulotne formy rzeźbiarskie Boguckiej, wielkoformatowe płótna Curyło pełne motywów unoszących się zwierzątek, dmuchanych baloników, elementów ikonografii Maryjnej - to są fantazje artystek. Bujanie w obłokach czymże jest innym, jak nie fantazjowaniem, chwilowym zawieszeniem się, odpływaniem? Czym byłaby nasza egzystencja bez świata marzeń? – mówiła kuratorka ekspozycji, Diana Stajszczak.
Obrazy Curyło emanują żywymi barwami. W pracach z cyklu „Kobiety i legendy” nawiązuje do historii sztuki i filozofii, ukazując swoją wizję kobiecości. W „Kosmogoniach” zderza religijny obraz świata z jego wizją naukową. W jej pracach zobaczymy barokowe Putta, czaszki zwierzęce i ludzkie, elementy ikonografii Maryjnej, kosmiczne pejzaże. Jak zaznaczyła kuratorka, w obrazach artystki można odnaleźć inspiracje pracami dawnych mistrzów. Używa też motywów z XVI-wiecznych obrazów. Twórczość Curyło dowodzi, że ma poczucie humoru, dystans do siebie i do rzeczywistości.
Emilia Bogucka wykonuje rzeźby abstrakcyjne. Poszukując sposobu obrazowania formy ludzkiego ciała, skupia się na tym, co w niej nieuchwytne i na pierwszy rzut oka niedostrzegalne. Pełne ekspresji sylwetki zatrzymuje w ruchu. W innych pracach podkreśla ulotność i lekkość formy. Eksperymentuje z kształtem i materiałem. Używa żywicy, którą barwi na różne kolory, podświetla, a czasem nawet wypełnia wodą, czy zawiesza w przestrzeni. Rzeźba „Ulotne” spogląda na wchodzących do PGS z góry. Zrobiona z kruchej półprzezroczystej żywicy została podwieszona na żyłkach. Silniejszy podmuch wiatru mógłby wprawić ją w ruch. Będzie się kołysać, jak gdyby chciała odlecieć, uwolnić się z murów galerii. Na wystawie mamy też okazję zobaczyć po raz pierwszy najnowszą realizację Boguckiej „Niebieskie migdały” z motywem chmur. - Działania twórcze dają mi wiele satysfakcji i radości. Równocześnie pojawia się bardzo dużo pytań, wątpliwości i nie jest to łatwa droga tak naprawdę. I dlatego sobie takie pytania zadaję: czy to bujanie w obłokach to jest taka wartość, która pozwala zobaczyć coś więcej niż otaczającą nas materialność?, czy jednak jest to próba ucieczki od naszych problemów? Zostawiam państwa z takim pytaniem – powiedziała artystka.
Wystawa „Bujanie w obłokach – Kiedy odpłynę?” będzie czynna do 12 listopada. A wcześniej, 25 października o godz. 16.00 PGS zaprasza na zwiedzanie wystawy z kuratorką (oprowadzanie w cenie biletu).
(lesz)
Fot. archiwum PGS
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze