Trener piłkarzy nożnych Wisły Płock Josef Csaplar dobrze ocenił okres przygotowawczy drużyny do sezonu 2006/2007. Zdaniem szkoleniowca dwa obozy zostały wykorzystane. Ich efekty było zresztą widać w meczu o superpuchar z Legią Warszawa. – Spotkanie z Legią daje nadzieję, jednak nie chcę przeceniać tego sukcesu – powiedział Josef Csaplar, zaznaczając, że trzeba myśleć o przyszłości, a nie cieszyć się z minionych sukcesów. Na początku sezonu płocki klub boryka się z problemami finansowymi. Nie oznacza to jednak utraty płynności finansowej przez spółkę. – Mamy dobry zespół, chociaż nie na miarę naszych marzeń. Za dotychczasowe transfery nowych zawodników nie płaciliśmy, to byli piłkarze z kartami, więc nie było takiej potrzeby. Mamy jednak plany sprowadzenia do Płocka prawego pomocnika i prawego obrońcy. Jednak jeśli główny sponsor, którym jest PKN Orlen, przekaże nam zbyt późno pieniądze, to piłkarze, których już sobie upatrzyliśmy, mogą się rozmyślić. Tylko jednego z nich moglibyśmy na pewien czas wypożyczyć z opcją transferu definitywnego, w przypadku drugiego takiej możliwości nie ma, albo go kupimy, albo nie – powiedział prezes Wisły Krzysztof Dmoszyński. O tym, że płocki klub ma jeden z najniższych budżetów w kraju (10 mln złotych dla sekcji piłki nożnej i ręcznej) wiedzą już piłkarze ze wszystkich polskich klubów. Dlatego nie udało się pozyskać kilku piłkarzy, którzy wybrali Lecha Poznań, Zagłębie Lubin, Arkę Gdynia i Slavię Praga. – W Płocku nie ma natomiast problemów z wypłatą zobowiązań wobec pracowników. To klub dający stabilizację. Brakuje nam jednak pieniędzy na transfery. Umowa z Orlenem obowiązuje do 30 czerwca przyszłego roku, a nie możemy kupić zawodnika na jeden sezon, kontrakty podpisuje się przynajmniej na trzy lata – wyjaśniał K. Dmoszyński. Stadion Wisły zyskał nowy obiekt z szatniami dla zawodników. Dzięki temu będą oni mogli wychodzić bezpośrednio na murawę i nie będą narażeni na ataki ze strony kibiców. Prezes Dmoszyński zapewnił także, że jeśli płocki klub będzie gospodarzem pierwszego meczu w pucharach europejskich, to na pewno zostanie on rozegrany w Płocku. - Jeśli nie będzie można wyjść bezpośrednio na nową płytę boiska, to trawę rozwiniemy z rolek – powiedział Krzysztof Dmoszyński.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze