Reklama

Brakuje pieniędzy na transfery

02/08/2006 13:51
Trener piłkarzy nożnych Wisły Płock Josef Csaplar dobrze ocenił okres przygotowawczy drużyny do sezonu 2006/2007. Zdaniem szkoleniowca dwa obozy zostały wykorzystane. Ich efekty było zresztą widać w meczu o superpuchar z Legią Warszawa.
– Spotkanie z Legią daje nadzieję, jednak nie chcę przeceniać tego sukcesu – powiedział Josef Csaplar, zaznaczając, że trzeba myśleć o przyszłości, a nie cieszyć się z minionych sukcesów.
Na początku sezonu płocki klub boryka się z problemami finansowymi. Nie oznacza to jednak utraty płynności finansowej przez spółkę.
– Mamy dobry zespół, chociaż nie na miarę naszych marzeń. Za dotychczasowe transfery nowych zawodników nie płaciliśmy, to byli piłkarze z kartami, więc nie było takiej potrzeby. Mamy jednak plany sprowadzenia do Płocka prawego pomocnika i prawego obrońcy. Jednak jeśli główny sponsor, którym jest PKN Orlen, przekaże nam zbyt późno pieniądze, to piłkarze, których już sobie upatrzyliśmy, mogą się rozmyślić. Tylko jednego z nich moglibyśmy na pewien czas wypożyczyć z opcją transferu definitywnego, w przypadku drugiego takiej możliwości nie ma, albo go kupimy, albo nie – powiedział prezes Wisły Krzysztof Dmoszyński.
O tym, że płocki klub ma jeden z najniższych budżetów w kraju (10 mln złotych dla sekcji piłki nożnej i ręcznej) wiedzą już piłkarze ze wszystkich polskich klubów. Dlatego nie udało się pozyskać kilku piłkarzy, którzy wybrali Lecha Poznań, Zagłębie Lubin, Arkę Gdynia i Slavię Praga.
– W Płocku nie ma natomiast problemów z wypłatą zobowiązań wobec pracowników. To klub dający stabilizację. Brakuje nam jednak pieniędzy na transfery. Umowa z Orlenem obowiązuje do 30 czerwca przyszłego roku, a nie możemy kupić zawodnika na jeden sezon, kontrakty podpisuje się przynajmniej na trzy lata – wyjaśniał K. Dmoszyński.
Stadion Wisły zyskał nowy obiekt z szatniami dla zawodników. Dzięki temu będą oni mogli wychodzić bezpośrednio na murawę i nie będą narażeni na ataki ze strony kibiców. Prezes Dmoszyński zapewnił także, że jeśli płocki klub będzie gospodarzem pierwszego meczu w pucharach europejskich, to na pewno zostanie on rozegrany w Płocku.
- Jeśli nie będzie można wyjść bezpośrednio na nową płytę boiska, to trawę rozwiniemy z rolek – powiedział Krzysztof Dmoszyński.

(jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości