Reklama

Białe plamy monitoringu

15/11/2006 08:24
W centrum miasta zainstalowane są 64 kamery, dzięki którym można śledzić przez całą dobę to, co dzieje się na ulicach, w parkach czy wokół pubów. Wiele osób doskonale wie, że lepiej nie rozrabiać w pobliżu kamery, bo szybko może dojechać policja albo straż miejska. Niestety, nie wszystkie miejsca w Płocku są już bezpieczne.
W tym roku nie będą już montowane nowe kamery monitorujące. Prawdopodobnie w przyszłym zostanie rozpoczęty kolejny etap poprawy bezpieczeństwa mieszkańców, a kamery pojawią się na nadbrzeżu wiślanym. – Do tej pory nie wchodziliśmy na ten teren, bo najpierw chcieliśmy skończyć realizowane inwestycje – wyjaśnia prezydent miasta Mirosław Milewski. – Wstępnie już mamy ustalone, w których miejscach kamery zostaną zamontowane. Nie będzie ich na plaży, tylko na terenie wokół niej.
Najprawdopodobniej w przyszłym roku zostaną przeprowadzone prace przygotowawcze, ustalone zostaną miejsca zainstalowania kamer, a cała reszta prac zostanie zaplanowana na 2008 rok. Nad Wisłą była już wizja lokalna, wstępnie ustalono, że na tym terenie wystarczy zamontowanie 7 kamer i mieszkańcy miasta będą mogli odpoczywać spokojnie.
Kolejny etap instalowania kamer obejmie prawdopodobnie płockie szkoły. Około pół roku potrwają prace nad ich rozmieszczeniem. Na razie rozważane są projekty, czy monitorowanie obejmie tylko teren wokół szkół, czy kamery będą także wewnątrz budynków. Chodzi o poprawę bezpieczeństwa uczniów, by na teren placówek nie wchodzili dilerzy, by walczyć z „falą”. – Zdajemy sobie doskonale sprawę, że to poważny problem i koniecznie trzeba się nim zająć – dodaje prezydent.
Daleko od centrum
Znacznie gorzej sprawa wygląda na osiedlach oddalonych od centrum miasta. Już wkrótce spokojniej będą mogli spać mieszkańcy bloków w pobliżu nowego biurowca PERN. Tam będzie zainstalowany monitoring, nie tylko wewnętrzny, ale także na zewnątrz i wcale nie jest wykluczone, że obejmie również okoliczne budynki.
Na Podolszycach potrzeby wyjątkowo szybko się zmieniają. Osiedle rośnie, rosną też potrzeby mieszkańców. – Podolszyce to wielkie skupisko ludzi, gdzie bardzo ważna jest szybkość reagowania i interwencji, jest to także przykład, jak zmienia się zapotrzebowanie ludzi – mówi Ryszard Kijanowski, do niedawna komendant miejski policji. – Kilka lat temu nikt nie przypuszczał, że potrzebna będzie strażnica na osiedlu, teraz trzeba myśleć o monitoringu.
Na Podolszycach musi jednak powstać zupełnie niezależny system. Zbyt drogo kosztowałoby połączenie centrum miasta z osiedlem. Na razie więc rozpatrywana jest możliwość budowy nowego systemu. Na dziś nikt jednak nie potrafi powiedzieć, w jak dalekiej przyszłości może powstać projekt.
Musimy zmartwić mieszkańców osiedli domków jednorodzinnych. O ile tereny wokół szkół, parków, a nawet bloków będzie można monitorować, to mieszkańcy takich osiedli raczej nie doczekają się zainstalowania kamer. 
Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości