Reklama

Bezpłatna komunikacja miejska

24/04/2013 10:00
Wprowadzenie od 1 stycznia tego roku bezpłatnej komunikacji miejskiej w stolicy Estonii – Tallinie wywołało prawdziwą burzę w naszym kraju. Jeszcze głośniej o bezpłatnych przejazdach autobusami miejskimi zrobiło się po deklaracji władz śląskich Żor. Bez opłat mogą już jeździć mieszkańcy Nysy i podwarszawskich Ząbek. Kolejne miasta zastanawiają się nad wprowadzeniem takiego rozwiązania. Wśród nich Koszalin, Bydgoszcz, Kraków i Gdańsk. Do wprowadzenia bezpłatnych przejazdów namawiają samorządowców także związkowcy z Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80”. Co na to władze Płocka? Namiastkę bezpłatnej komunikacji już mamy. Na razie to tylko jedna linia i tylko w jednym dniu tygodnia.
Kiedy ktoś mówi o bezpłatnej komunikacji miejskiej, to wymienia przede wszystkim Tallin i Żory. Jednak pionierem we wprowadzaniu takiego rozwiązania było belgijskie miasto Hasselt. Już w 1997 roku zaprzestano tam pobierania opłat za przejazdy komunikacją miejską. Spora część mieszkańców przesiadła się ze swoich aut do autobusów. Dzięki temu spadły wydatki władz lokalnych na remonty dróg. To właśnie ma być podstawowy argument zwolenników darmowej komunikacji. Wskazuje na to rzecznik prasowy WZZ „Sierpień 80”. – Paradoksalnie spowodowało to lepszą kondycję budżetów miejskich. Drogi i jezdnie są w o wiele lepszym stanie, więc nie trzeba ich co chwila naprawiać. Zmniejszyły się korki. Powietrze jest czystsze – twierdzi Patryk Kosela. Związek rozpoczął w kwietniu ogólnopolską akcję „NIE dla podwyżek cen biletów – TAK dla bezpłatnej komunikacji miejskiej”.
Pomysł bezpłatnych przejazdów podchwycili polscy samorządowcy, działacze społeczni, lokalni politycy. Na maj zaplanowano prowadzenie konsultacji społecznych wśród gdańszczan. Bez opłat chcą jeździć także mieszkańcy Krakowa. Chociaż władze miasta nie są pozytywnie nastawione do tego pomysłu, to lokalni samorządowcy naciskają. Na stronie internetowej Koła Młodych Platformy Obywatelskiej znajduje się apel podpisany przez radnych Dzielnicy I Stare Miasto Aleksandra Miszalskiego i Tomasza Darosa oraz przewodniczącego Koła Młodych PO RP Artura Wolnego. W liście skierowanym do władz Krakowa piszą między innymi: „Narzekamy, iż od jakiegoś czasu brakuje pieniędzy w kasie miasta. Spadły wpływy z podatków, kryzys gospodarczy również nas dotyka. Brakuje pieniędzy, więc trzeba podnieść ceny biletów, brakuje pieniędzy, więc trzeba ograniczyć inwestycje, brakuje pieniędzy, więc nie ma ich na walkę ze smogiem. Wydawałoby się te trzy aspekty sprawy: smog, ceny biletów i za mało wpływających do kasy miasta podatków nie mają ze sobą wiele wspólnego. Paradoksalnie mogą mieć. I to w bardzo prosty sposób. Proponujemy wzorem Tallina (za którego przykładem podąża lub zamierza podążać coraz więcej gmin w Polsce) wprowadzić bezpłatną komunikację miejską dla osób odprowadzających podatki w Krakowie”.
W grodzie pod Wawelem mieszka, według pomysłodawców bezpłatnej komunikacji, około 150 tysięcy osób, które płacą podatki w innych miastach. Gdyby podatki wpłynęły do krakowskiej skarbówki, to w efekcie w kasie miasto mogłoby się znaleźć nawet 225 mln złotych. W zamian każdy, kto płaci podatki w Krakowie, miałby bezpłatną komunikację.

Darmowe przejazdy albo przedszkola

W Płocku mamy na razie jedną bezpłatną linię autobusową. Chodzi o linię pospieszną A, która łączy Podolszyce z Orlenem. Zgodnie z uchwałą Rady Miasta bezpłatne przejazdy są tylko w piątki, jednak nie każdy może z nich skorzystać. Trzeba mieć ważny dowód rejestracyjny pojazdu ze swoim nazwiskiem. To świadczy o tym, że samochód rzeczywiście został na parkingu. Pierwsze efekty już widać.
– Rzeczywiście odnotowaliśmy w piątki wzrost liczby pasażerów linii A – przyznaje rzecznik prasowy Komunikacji Miejskiej Anna Kicińska.
Na więcej jednak w naszym mieście nie ma szans. – Nie pozwala na to skala naszego systemu komunikacji publicznej. Wpływy z biletów to rocznie kwota 17 mln złotych. Trzeba by znaleźć te pieniądze w budżecie miasta kosztem rezygnacji z wielu potrzebnych inwestycji, np. budowy przedszkoli czy dróg. Dlatego wprowadzenie bezpłatnej komunikacji w Płocku nie jest w tej chwili brane pod uwagę – tłumaczy pełnomocnik do spraw transportu publicznego i inżynierii ruchu drogowego Jacek Ambroziak.
W zamian płocka Komunikacja Miejska proponuje swoim pasażerom nowe rozwiązania. Przede wszystkim bilety czasowe i okresowe obowiązujące na wszystkich liniach. Jest to korzystne rozwiązanie dla kogoś, kto często jeździ autobusami. Całą podróż wraz z ewentualnymi przesiadkami można zaplanować dzięki wyszukiwarce dostępnej na stronie internetowej Komunikacji Miejskiej. Także w internecie można już śledzić lokalizację konkretnego autobusu, do którego chcemy wsiąść. Jest to możliwe dzięki zamontowanym w pojazdach nadajnikom GPS. Od połowy kwietnia można otrzymać nową Kartę Komunikacji Miejskiej. To nie tylko nośnik biletów okresowych, ale także karta rabatowa na usługi partnerów Komunikacji Miejskiej. Ich listę można znaleźć na stronie internetowej www.kmplock.eu.
W Płocku jest obecnie 39 linii autobusowych. Gminna spółka komunikacyjna od ubiegłego roku systematycznie wymienia zużyte pojazdy na nowe. – Najbliższe plany rozwojowe KM-Płock zawarte są w kolejnym projekcie dofinansowanym ze środków unijnych, którego beneficjentem jest Gmina Miasto Płock. Komunikacja Miejska w wyniku realizacji projektu otrzyma 7 nowych autobusów i nowoczesny wóz pomocy technicznej, a mieszkańcy Płocka 20 nowych wiat przystankowych wyposażonych w monitoring oraz w nowoczesne, elektroniczne tablice informacyjne, wyświetlające rzeczywisty czas przyjazdu autobusu – dodaje Anna Kicińska.

Żory nie są prekursorem

W ostatnich tygodniach głośno jest o śląskich Żorach. Władze miasta chcą wprowadzić bezpłatną komunikację. Jednak nie są pierwsze w kraju. Pierwsze były podwarszawskie Ząbki. W gestii samorządu są dwie linie autobusowe. Roczny koszt ich utrzymania to 1,2 mln zł. Za darmo mogą nimi jeździć osoby zameldowane w mieście. W ten sposób Ząbki chcą zachęcić mieszkańców do meldunku. Według szacunków tamtejszego Urzędu Miasta w mieście mieszka około 50 tysięcy osób, ale tylko 29 tysięcy jest zameldowanych.
Od roku bezpłatna komunikacja miejska jest w Nysie. Miasto ma 12 linii, obsługiwanych przez 30 autobusów. Jednak z bezpłatnych przejazdów mogą korzystać jedynie kierowcy, którzy zostawili auto na parkingu i mają przy sobie ważny dowód rejestracyjny na swoje nazwisko oraz uprawnienia do prowadzenia pojazdów kategorii B. Co ważne, z ulgi mogą korzystać nie tylko mieszkańcy, ale także turyści. – Ulga dla kierowców cieszy się dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców naszej gminy i coraz więcej osób z niej korzysta. Z szacunkowych danych Miejskiego Zakładu Komunikacji w Nysie wynika, że od czerwca do końca grudnia 2012 r. na ulice nie wyjechało ok. 20 290 samochodów osobowych, a ich posiadacze przesiedli się do autobusów. Oczywiście nie wszyscy kierowcy zechcą to uczynić. Jednak, oprócz troski o ekologię, jest do tego dodatkowy powód: galopujące ceny paliw – mówi rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Nysie Artur Pieczarka.
Między czerwcem a grudniem ubiegłego roku dochody ze sprzedaży biletów w Nysie spadły o około 126 tysięcy złotych. – Zaznaczyć jednak należy, że w autobusach pojawili się nowi pasażerowie w związku ze specjalną promocją dla kierowców, którzy przed ulgą nie korzystali z autobusów MZK w Nysie. Szacunkowy koszt jednego samochodu pozostawionego w garażu czy na parkingu oceniamy w tym okresie na ok. 6,23 zł. Prowadzone będą dalsze analizy dotyczące funkcjonowania ulgi w Nysie – tłumaczy Artur Pieczarka.
Jacek Danieluk
j.danieluk@tp.com.pl
fot. Dariusz Ossowski
Sonda Tygodnika Płockiego
O możliwość wprowadzenia w Płocku bezpłatnej komunikacji miejskiej zapytaliśmy płockich radnych. Są zgodni, że takie rozwiązanie musi być dobrze przygotowane i wymaga szczegółowego przyjrzenia się możliwościom budżetu miasta.

Arkadiusz Iwaniak (SLD)
Pomysł jednocześnie ciekawy i utopijny. Uważam, że warto zacząć rozmawiać o możliwości wprowadzenia w Płocku bezpłatnej komunikacji miejskiej. Trzeba się zastanowić, czy miasto stać na takie rozwiązanie. Na pierwszy rzut oka budżet nie udźwignie dodatkowych kilku milionów, które trzeba by dołożyć do kwoty, którą już teraz miasto do komunikacji dokłada. Być może rozwiązaniem byłoby wprowadzenie bezpłatnej komunikacji dla osób, które w Płocku płacą podatki. W ten sposób zachęcilibyśmy do powrotu osoby, które się w ostatnich latach wyprowadziły do ościennych gmin. Miasto miałoby zapewnione wpływy z podatku dochodowego. Jest to zgodne z przygotowywanym przez płocki Sojusz Lewicy Demokratycznej projektem uchwały. Chcemy zaproponować, żeby osoby zameldowane w Płocku i tym samym płacące w naszym mieście podatki mogły liczyć na niższe ceny biletów autobusowych. Takie rozwiązania trzeba połączyć z przygotowaniem płatnej strefy parkowania w szeroko pojętym centrum. Tylko łącząc takie elementy, można zmniejszyć opłaty za przejazd autobusami miejskimi oraz zmniejszyć ruch w mieście.

Marcin Flakiewicz (PO)
Pomysł bezpłatnych przejazdów autobusami komunikacji miejskiej uważam za wart rozważenia. Z uwagi na ceny biletów, zmniejszającą się liczbę pasażerów, duży ruch aut osobowych, a tym samym utrudnienia związane z korkami, należy o nim porozmawiać. Trzeba się jednak dobrze zastanowić, przeanalizować dane, żeby nie było to jedynie populistyczne hasło. Przede wszystkim musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, co chcemy w ten sposób osiągnąć. Z pewnością ustanowienie komunikacji miejskiej jako wiodącego środka transportu będzie działaniem proekologicznym. Nie mniej ważnym aspektem pozostaje ekonomia. Już teraz dopłaty do komunikacji z budżetu miasta są duże. Jeśli wprowadzimy takie rozwiązanie w Płocku, trzeba się będzie zastanowić z jakich obszarów funkcjonowania miasta przeznaczyć brakujące pieniądze. Śledzę przyjmowane w tym zakresie rozwiązania. Kilka miast wprowadziło bezpłatną komunikację dla osób zameldowanych i tym samym odprowadzających podatki w danym mieście. To z pewnością pozwala na częściowy zwrot dopłaty. Część środków można pozyskać np. poprzez wprowadzenie stref płatnego parkowania w centrum, a tym samym jeszcze silniejsze zaakcentowanie wiodącej roli komunikacji miejskiej. Rozwiązanie to wymaga na nowo opracowania linii połączeń, aby osiągnąć wszystkie założone cele.

Wioletta Kulpa (PiS)
Na dziś jestem przeciwna takiemu rozwiązaniu. Wprowadzanie bezpłatnej komunikacji miejskiej w przypadku małych gmin nie wymaga dużych kosztów. W Płocku musielibyśmy zaplanować środki budżetowe na pokrycie kosztów funkcjonowania komunikacji i zapewnienie obsługi na dotychczasowym poziomie. Nie sądzę jednak, żeby prezydent Płocka dążył do wprowadzenia bezpłatnej komunikacji. Dopłaty do gminnej spółki komunikacyjnej są raczej obniżane, a dopłaty do wody zostały zlikwidowane zupełnie. Z sygnałów od mieszkańców wiem, że zmiany układu komunikacyjnego nie do końca się sprawdziły. Od dwóch lat słyszymy o wymianie wiat przystankowych i nic się nie dzieje. Nie jesteśmy sobie w stanie z tym poradzić nawet teraz, gdy mamy środki ze sprzedaży biletów i z dopłat z budżetu miasta. Poza tym już teraz mieszkańcy, płacąc za bilety, dokładają się do ulg ustawowych. Jeśli komunikacja będzie bezpłatna, to każdy mieszkaniec będzie dopłacał do jej funkcjonowania, nawet jeśli autobusami nie jeździ.    (jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości