Reklama

Będę go odwiedzać...

11/12/2014 08:55
Życie Krzysztofa, 31-letniego mieszkańca wsi pod Wyszogrodem, raczej nie było udane. Nie ma domu, żony, nie ma rodziny, na matkę nigdy nie mógł liczyć, córeczki dawno nie widział.
Tragedia zdarzyła się w marcu 2013 roku. Mężczyzna pod wpływem alkoholu jechał rowerem. Pewnie nawet nie zauważył, jak został potrącony przez samochód osobowy. Kierowca samochodu uciekł z miejsca wypadku. Na szczęście Krzysztofa ktoś znalazł.
Mężczyzna został odwieziony karetką do szpitala, był w śpiączce. Co ciekawe, nie miał żadnych obrażeń ani uszkodzeń ciała, oprócz urazu głowy. Lekarze nie dawali mu jednak żadnych szans na przeżycie. Mówili wtedy, że nawet jeśli nie umrze, to i tak będzie zdany do końca swoich dni na całodzienną opiekę innych ludzi.
Jola Marciniak

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości