Wielu kierowców sądzi, że niepotrzebnie ustawiane są znaki ograniczenia prędkości do 30 czy 40 km/godz. Są zdania, że Policja i Straż Miejska ustawiają potem w takich newralgicznych punktach fotoradary, ludzie płacą mandaty a i tak nie zdejmują nogi z gazu. Tymczasem ograniczenia są ustawiane zwykle przy szkołach, miejscach nieoświetlonych, a uczęszczanych, zwykle dla poprawy bezpieczeństwa pieszych. Niektórzy kierowcy uważają, że to tylko szykany, nie zwalniają, jadą szybko i trudno się dziwić, że w takich miejscach dużo częściej niż gdzie indziej dochodzi do wypadków i kolizji drogowych. W Płocku jest kilka takich miejsc, na jednym z nich, przy SP 13 na ul. Sierpeckiej, zainstalowano właśnie urządzenie do dyscyplinowania kierujących przekraczających dozwoloną prędkość. Gdy na liczniku będą mieli więcej niż przewidują to przepisy, wtedy zapali się na sygnalizatorze czerwone światło, zmuszające do zatrzymania się.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze