Po dwóch pojedynkach rozegranych u siebie (i wygranych) podopieczni Tomasza Żeberkiewicza i Wiesławy Kisielewskiej tym razem rywalizowali na Śląsku: w Jastrzębiu Zdroju z tamtejszym „Jastrząbem” – jeszcze aktualnym I. Wicemistrzem Polski i w Boguszowicach z miejscowym „Górnikiem”. W obu meczach kutnianie pokazali się z dobrej strony.MKS „Jastrząb” – MKS „Kutno” 11:9 w zmianach: 1:0, 0:3, 0:0, 0:0, 3:0, 1:0, 2:2, 0:0, 2:0 Na skuteczny atak gospodarzy w pierwszej zmianie kutnianie odpowiedzieli już w drugiej odsłonie. Trzecia i czwarta zmiana, pomimo czynionych prób z obu stron, zakończyły się bezpunktowo. W kolejnej – ostro zaatakowali miejscowi i objęli prowadzenie 4:3. Kilka minut później było już 5:3. Kiedy wydawało się, że podopieczni Tomasza Żeberkiewicza już nie podejmą walki Michał Wasiak (na zdjęciu) pięknym „home-runem” utorował drogę do wyrównania 7:7 i mecz rozpoczął się od początku. Ósma zmiana i ... 9:9. Ostatnia – dziewiąta też nie przyniosła rozstrzygnięcia. W dogrywce więcej szczęścia miał „Jastrząb”. Drugi w tym meczu „home-run”, którego autorem był zawodnik gospodarzy, przesądził o końcowym wyniku. „Kutno”: Tarczyński, Krajewski, Kaźmierczak, Anioł, Mikołajczyk, Kisielewski, Wasiak, Cedzyński, Smakowski. KS „Górnik” Boguszowice – MKS „Kutno” 9:19 w zmianach: 2:0, 0:0, 2:0, 1:1, 0:2, 1:9, 0:1, 0:1, 3:5 Przez trzy pierwsze zmiany korzystniejsze wrażenie sprawiali gospodarze. Wobec mało aktywnej postawy przeciwników udanie atakowali i prowadzili 4:0. Kutnianie ożywili się dopiero w czwartej odsłonie. W następnej wzbogacili swoje konto o kolejne dwa obiegi i było już 5:5. Pojedynek został w zasadzie rozstrzygnięty w szóstej zmianie. Żółto-niebiescy złapali „wiatr w pałki” i skutecznie atakowali. W sumie w tej części zaliczyli dziewięć punktów. Taki obrót sprawy odebrał górnikom chęci do podjęcia walki. Do końca spotkania inicjatywa należała już do zespołu z grodu nad Ochnią. „Kutno”: Strzelecki (VI zm – Tarczyński), Mikołajczyk, Kaźmierczak, Wasiak (I zm – Sato), Cedzyński, Smakowski, Kisielewski, Próchniewski, Anioł. Fot. Archiwum Klubu (Zdziś)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze