Reklama

Barwna historia upadłego jaja

26/03/2013 08:54
Kolorowe, często misternie zdobione jajka dekorują nasze wielkanocne stoły. Techniki ich przygotowania są przeróżne. Na Opolszczyźnie królują kraszanki, czyli jajka ufarbowane na jednolity kolor, na których wzór wyskrobywany jest ostrym narzędziem. Kurpie oklejają jajka rdzeniem z sitowia i kolorowymi nitkami, a w Łowickim przykleja się do nich małe wycinanki lub „duszę” z czarnego bzu (rdzeń z gałązki). Najczęściej jednak wykonywane są jako wielobarwne pisanki. Aby je uzyskać trzeba najpierw na jajko nanieść wzór przy użyciu gorącego wosku, a następnie zanurzyć je w barwniku. Sukcesywne zdrapywanie wosku i zmiana barwników na coraz to ciemniejsze sprawi, że w efekcie otrzymamy kolorową pisankę. Pisanki słowiańskie, zwłaszcza polskie i huculskie, uchodzą za najpiękniejsze. Skoro więc napracujemy się przy ich przygotowaniu, żal będzie je zjeść. Wówczas możemy pokusić się o przygotowanie jajek w koszulkach, bardzo smacznych, choć w ich przypadku sztuką nie będzie wygląd, a ich wykonanie.

Jajka w koszulkach w sosie koperkowym
Skład:

8 jajek (muszą być świeże, w przeciwnym wypadku danie nam nie wyjdzie);
5 łyżek octu;
sól;

na sos koperkowy

2 łyżki pokrojonego koperku;
1 łyżka masła;
1 łyżka maki;
100 ml rosołu drobiowego;
100 ml śmietany ;
sól.

Wykonanie:
W niskim szerokim garnku zagotowujemy wodę z octem. Następnie wbijamy jajko na np. spodeczek od filiżanki i powoli zsuwamy jajko do gotującej się wody. W czasie gotowania łyżką delikatnie nagarniamy białko na żółtko. Jajko gotujemy od 3 do 5 minut w zależności od tego, czy żółtko ma być bardziej, czy mniej ścięte. Ugotowane jajko wyciągamy łyżką cedzakową, po odsączeniu solimy i odkładamy w ciepłe miejsce. Jajka w koszulkach gotujemy partiami (cztery jajka w garnku można jeszcze opanować, jednak większa ich ilość w garnku wymaga sporej wprawy). W celu przygotowania sosu przesmażamy mąkę z masłem, uważając aby jej nie rumienić. Dodajemy zimny wywar, posiekany koperek i chwilę gotujemy, aż sos zgęstnieje. Na koniec dodajemy śmietanę i sól. Jajka w koszulkach możemy serwować w towarzystwie tostów, będą wówczas doskonałą, lekką świąteczną przystawką.


W ludowych wierzeniach jajko wielkanocne było lekarstwem na wszystko. Chroniło przed pożarem, zapewniało urodzaj, a nawet pomagało zdobyć upatrzoną „miłość”. Poza tym, toczone po ciele chorego wlewało w niego nowe siły. Niestety, dobre czasy dla jajek (nawet tych wielkanocnych) skończyły się na początku lat 70-tych ubiegłego wieku wraz z ukazaniem się informacji Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego. Jej treść wskazywała, że jajko, ze względu na obecność dużej ilości cholesterolu, jest ogromnym zagrożeniem dla serca. Odkrycie to praktycznie wykończyło przemysł jajcarski w USA (pomimo, że stosunkowo szybko pojawiły się doniesienia, że nie ma prostego przełożenia między spożywanym cholesterolem, a wzrostem „złego” cholesterolu we krwi). Wzmożona batalia jajka o odzyskanie dobrego imienia trwała aż do początków XXI wieku, kiedy to Narodowy Instytut Zdrowia w Stanach Zjednoczonych przyznał mu certyfikat zdrowego produktu. Wydawało się wtedy, że jajko odzyska swoją silną pozycję w codziennym menu. Jednak zła opinia do jajka nazbyt silnie przylgnęła i nie zmieniły jej nawet fakty, iż posiada w swym składzie cholinę (odpowiedzialną za prawidłowe funkcjonowanie mózgu) w ilości połowy naszego dziennego zapotrzebowania oraz że z pięciu gram tłuszczu, które znajduje się w przeciętnym jajku, tylko półtora to tłuszcz nasycony uważany za szkodliwy dla serca. Historia ta uczy, że raz utraconego zaufania szybko się nie odzyskuje. Później nawet wypowiedzi najwybitniejszych autorytetów nie przekonają części społeczeństwa, że jajko znów jest zdrowe, a stonki nie zrzucili nam Amerykanie.
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
fot. Piotr Chudzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości